Autobaza.pl
news

Czynnik chłodzący w klimatyzacji z Chin. Czy jest bezpieczny?

Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Udostępnij:
Czynnik chłodzący w klimatyzacji z Chin. Czy jest bezpieczny?

Coraz częściej w polskich samochodach spotyka się klimatyzację nabijaną chińskim czynnikiem chłodzącym niewiadomego pochodzenia. Brak badań i atestów tych substancji budzi poważne wątpliwości co do ich bezpieczeństwa dla użytkowników i środowiska.

W skrócie

Artykuł opisuje problem nielegalnych chińskich czynników chłodzących w klimatyzacji samochodowej w Polsce, ich nieznane pochodzenie i potencjalne zagrożenia dla użytkowników oraz środowiska. Wyjaśnia przyczyny zjawiska oraz trudności w rozpoznaniu nielegalnych substancji.

Kluczowe informacje

  • Chińskie czynniki chłodzące często nie mają atestów i są nieprzebadane.
  • Unijne przepisy ograniczają stosowanie czynników o wysokim GWP.
  • Nielegalny import czynnika R134a stanowi nawet 40% rynku w Polsce.
  • Stosowanie nielegalnych czynników grozi uszkodzeniem klimatyzacji i konsekwencjami prawnymi.
  • Kierowcy powinni zwracać uwagę na pochodzenie i certyfikaty używanego czynnika.

Niestety, nie wiadomo, czym jest nabijana klimatyzacja w polskich samochodach. Wszystko przez chiński czynnik chłodzący w klimatyzacji, który jest nieznanego pochodzenia i nieprzebadany przez unijne instytucje.

Unijna dyrektywa z 2006 roku

Sam chiński czynnik chłodzący w klimatyzacji stosowany jest przez zmiany, które zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku. Tyczą się jednak unijnej dyrektywy z 2006 roku, tzw. Dyrektywy MAC (Mobile Air Conditioning). Założenia tej ustawy dotyczyły ochrony klimatu. Cel był szczytny, ale w myśl nowych przepisów od początku 2017 roku w układach klimatyzacji w samochodach stosowane są czynniki chłodnicze o wartości GWP (Global Warming Potential) nieprzekraczającej 150. Trzeba przy tym wyjaśnić, że im wyższa wartość GWP, tym czynnik ma gorszy wpływ na klimat. Faktem jest jednak, że do Polski trafia czynnik do klimatyzacji nieznanego pochodzenia. Co gorsza, skala procederu jest ogromna. Możliwe, że nawet 40 proc. krajowego zapotrzebowania to wynik nielegalnych dostaw. Problem jest więc poważny, a chiński czynnik chłodzący do klimatyzacji jest nieprzebadany.

Czynnik chłodzący w klimatyzacji R1234yf

Od lat 90. stosowany był czynnik R134a. Ten jednak miał wartość GWP równą 1430, a więc niemal 10-krotnie przekraczał obecne normy. Dlatego postawiono na nowy czynnik – R1234yf, którego wartość GWP wynosi jedynie 4. Jego wpływ na globalne ocieplenie jest więc niemal zerowy.

Unijna dyrektywa mocno ograniczyła i nadal ogranicza obrót tym czynnikiem na terenie Unii Europejskiej. Problem jednak w tym, że systemy klimatyzacji w samochodach wyprodukowanych przed 2017 rokiem w dużej części nie są dostosowane do wypełniania ich czynnikiem R1234yf, który jest kilkunastokrotnie droższy od ceny poprzedniego czynnika. To duży problem, ponieważ na stary czynnik jest wciąż ogromny popyt, a podaż ograniczają unijne przepisy. Doszło więc do tego, że już na początku ubiegłego roku ceny starego czynnika do klimatyzacji R134a w kilka tygodni wzrosły o 600 proc. Efektem tego są wyższe ceny samej wymiany i to aż sześciokrotnie. Szerzej opisuje to artykuł pt. ““.

Czynnik chłodzący w klimatyzacji z szarej strefy

Taka sytuacja doprowadziła do rozwoju patologii i nielegalnego importu czynnika chłodzącego. Okazuje się, że wartość przemytu i nielegalnego obrotu starym czynnikiem R134a w Polsce wynosić może nawet 240 mln zł. Jest to nieprzebadany przez unijne instytucje czynnik z Chin, który do Polski trafia przez granice z Rosją i Ukrainą. Trudno to określić z dużą dokładnością, ale może być tak, że nawet 40 proc. krajowego zapotrzebowania pochodzi z nielegalnego procederu. Dlatego tak naprawdę nie wiadomo, jaki czynnik chłodzący w klimatyzacji znajduje się w wielu polskich samochodach.

Konsekwencje stosowania nielegalnych czynników chłodzących

Stosowanie nielegalnych czynników chłodzących w klimatyzacji samochodowej niesie za sobą szereg zagrożeń. Po pierwsze, nieprzebadane substancje mogą powodować uszkodzenia układu klimatyzacji, prowadząc do kosztownych napraw. Po drugie, niektóre z nich są łatwopalne lub toksyczne, co stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia użytkowników pojazdu. Dodatkowo, korzystanie z nielegalnych czynników może skutkować utratą gwarancji na pojazd oraz problemami podczas badań technicznych. W przypadku wykrycia nieprawidłowości podczas kontroli, zarówno warsztat, jak i właściciel pojazdu mogą zostać ukarani grzywną.

Najgorzej wychodzą na tym uczciwi właściciele warsztatów, którzy swoje usługi świadczą w zgodzie z unijnymi przepisami, stosując legalny i sprawdzony czynnik R134a po wysokich cenach. Jednocześnie tracą uczciwi dystrybutorzy sprzedający legalny gaz do klimatyzacji.

Jak rozpoznać nielegalny czynnik chłodzący do klimatyzacji?

Większość kierowców nie wie, jak rozpoznać czynnik chłodzący do klimatyzacji. Trzeba mieć tu na uwadze, że czynnik R134a sprzedawany na terenie Unii Europejskiej nie może być przetrzymywany w jednorazowych butlach. Jeżeli warsztat świadczący takie usługi przetrzymuje go w takich właśnie pojemnikach, na pewno nie ma on odpowiednich atestów i certyfikatów. Dlatego kierowca nie wie, jaki czynnik jest stosowany do nabicia jego systemu klimatyzacji. To już mocne niedopatrzenie, a przy tym duże ryzyko. Zwłaszcza że wiele butli zawiera w sobie substancje niezwykle szkodliwe dla zdrowia, a nawet łatwopalne.

Sprawdź, czy Twój samochód jest bezpieczny

Zweryfikuj historię pojazdu i uniknij ryzyka związanego z nielegalnymi czynnikami chłodzącymi.

Najczęściej zadawane pytania

Jakie są zagrożenia związane z używaniem nielegalnych czynników chłodzących z Chin?
Nielegalne czynniki chłodzące mogą być łatwopalne, toksyczne lub zawierać nieprzebadane substancje, co stwarza ryzyko dla zdrowia, bezpieczeństwa oraz może prowadzić do uszkodzenia układu klimatyzacji.
Jak sprawdzić, czy warsztat używa legalnego czynnika chłodzącego?
Warto zapytać o certyfikaty i atesty stosowanego czynnika oraz zwrócić uwagę, czy nie jest on przechowywany w jednorazowych butlach, co jest niezgodne z przepisami UE.
Czy stosowanie nielegalnego czynnika chłodzącego może mieć konsekwencje prawne?
Tak, zarówno warsztat, jak i właściciel pojazdu mogą ponieść konsekwencje prawne, jeśli zostanie wykryte użycie nielegalnych substancji podczas kontroli.

Autorem artykułu jest:

Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Redakcja Autobaza.pl

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Powiązane artykuły