Jazda na zimnym silniku – jak robić to dobrze?
Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.
Jazda na zimnym silniku nie sprzyja jednostce napędowej, ale wystarczy przestrzegać kilku zasad, by zminimalizować ryzyko uszkodzeń. Sprawdź, jak jeździć na nierozgrzanej jednostce, szczególnie zimą, gdy auto stoi pod chmurką.
W skrócie
Jazda na zimnym silniku może prowadzić do poważnych uszkodzeń jednostki napędowej. W artykule znajdziesz praktyczne wskazówki, jak bezpiecznie eksploatować auto zimą i czego unikać, aby nie skrócić żywotności silnika.
Kluczowe informacje
- Jazda na zimnym silniku zwiększa ryzyko poważnych uszkodzeń jednostki napędowej.
- Nie należy rozgrzewać silnika na postoju – lepiej ruszyć od razu po uruchomieniu.
- Unikaj wysokich obrotów i gwałtownego przyspieszania, dopóki silnik nie osiągnie temperatury roboczej.
- Długotrwała jazda na zimnym silniku skraca żywotność silnika i może prowadzić do kosztownych napraw.
- Przy zakupie auta używanego warto sprawdzić historię pojazdu, by uniknąć aut z ukrytymi usterkami.
Dlaczego jazda na zimnym silniku nie służy jednostce napędowej?
Nie jest tajemnicą, że silnik nie przepada za zimnem. Zarówno nowe, jak i starsze jednostki napędowe zimą po rozruchu pracują o wiele głośniej. Co jest najważniejsze, nierozgrzany silnik to zimny olej. Stąd jazda na zimnym silniku wymaga trzymania się pewnych zasad.
Z jednej strony prawdą jest, że nowoczesne oleje są przystosowane do pracy w niskich temperaturach. Mogą one dochodzić nawet do ponad -30 st. Celsjusza. Z drugiej jednak zaraz po rozruchu gęstość oleju nie jest optymalna do czasu, aż silnik nie osiągnie temperatury roboczej. Jeżeli tak się stanie, wszystkie płyny eksploatacyjne, w tym olej osiągają optymalne parametry. Dzięki temu silnik jest wówczas chroniony przed obciążeniami. Sama mieszanka jest natomiast bogata i stabilna.
Prawidłowy rozruch silnika zimą
Skoro jazda na zimnym silniku nie sprzyja jednostce napędowej, warto wiedzieć, jak poruszać się samochodem zimą. Jako że temperatura robocza zwykle waha się między 80 a 100 st. Celsjusza, żeby ją osiągnąć, silnik potrzebuje od kilku do kilkunastu minut.
Oczywiście rozgrzanie go na postoju do takiej temperatury, kiedy silnik pracuje na biegu jałowym, wymagałoby kilkudziesięciu minut. Dlatego **dla szybszego osiągnięcia zakładanej temperatury roboczej najlepiej nie czekać i od razu ruszać w podróż. **Szczególnie że pozostawienie pojazdu na postoju z włączonym silnikiem na dłużej niż minutę, grozi mandatem. To o tyle ważne, że często właśnie zimą włączamy silnik, po czym dopiero zajmujemy się oczyszczaniem nadwozia ze śniegu i lodu. Grozi za to mandat w wysokości od 100 do 300 złotych.
Przeczytaj też: “Skuteczne odśnieżanie samochodu zgodnie z prawem”
Oprócz tego należy skupić się na obrotomierzu. Dopóki temperatura nie osiągnie wartości optymalnej, ewentualnie nie zgaśnie kontrolka wskazująca na zimny silnik, trzeba ostrożnie obchodzić się z pedałem gazu. Unikać należy wówczas wyższych obrotów silnika. W zależności od rodzaju silnika:
samochód z silnikiem Diesla – silnik powinien wówczas pracować na obrotach nieco powyżej 2000 obrotów na minutę;
samochód z silnikiem benzynowym – silnik powinien wówczas pracować na obrotach poniżej 2500 obrotów na minutę.
Jeżeli obroty będą wyższe, a silnik wciąż nie jest dostatecznie rozgrzany, przełoży się to na wyższe obciążenie i niższą ochronę poszczególnych elementów jednostki napędowej. Nadmierne gazowanie może skończyć się koniecznością remontu silnika. O ile sezon takiej jazdy nie powinien odbić się czkawką, o tyle w dłuższej perspektywie eksploatacja silnika w tej formie stanowi zagrożenie dla jego elementów. Zachodzi wówczas ryzyko uszkodzenia turbiny, tłoków, pierścieni, zaworów, czy pęknięcia głowicy. Warto więc uważnie obserwować obrotomierz i zmieniać biegi wcześniej.
Podsumowując, uruchamianie silnika na mrozie i dynamiczna jazda zwłaszcza na krótkich dystansach, kiedy jednostka napędowa nie osiągnie optymalnej temperatury, jest więc mocno ryzykowna. To duży błąd, który może mieć poważne konsekwencje i skraca żywotność silnika. Problemem jest też rozruch silnika na postoju. Optymalna technika jazdy dla kierowcy zimą to wsiąść i jechać, jednocześnie uważając na obroty jednostki napędowej.
Jak dbać o silnik zimą – praktyczne wskazówki
Aby zminimalizować ryzyko uszkodzeń podczas jazdy na zimnym silniku, warto stosować się do kilku zasad. Przede wszystkim unikaj gwałtownego przyspieszania i wysokich obrotów do momentu osiągnięcia przez silnik temperatury roboczej. Regularnie kontroluj poziom i jakość oleju silnikowego, ponieważ zimą jego właściwości smarne są szczególnie ważne. Warto także zadbać o sprawność akumulatora oraz układu chłodzenia. Jeśli często pokonujesz krótkie dystanse, rozważ dłuższą trasę raz na jakiś czas, by silnik mógł się w pełni rozgrzać. Pamiętaj, że odpowiednia eksploatacja zimą przekłada się na dłuższą żywotność jednostki napędowej.
Chroń swój silnik przed kosztownymi awariami
Sprawdź historię pojazdu po VIN i dowiedz się, czy auto było prawidłowo eksploatowane, zanim zdecydujesz się na zakup.
Najczęściej zadawane pytania
Czy można rozgrzewać silnik na postoju zimą?
Jak długo silnik osiąga temperaturę roboczą zimą?
Jakie są skutki jazdy na zimnym silniku?
Jak rozpoznać, że silnik jest już rozgrzany?
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.