Koronawirus: czy można dostać mandat za mycie samochodu?
Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.
Epidemia koronawirusa wprowadziła liczne ograniczenia, które nie zawsze są jasne dla kierowców. Jednym z nich okazał się zakaz mycia samochodu poza uzasadnionymi przypadkami, co mogło skutkować wysokim mandatem.
W skrócie
W czasie epidemii koronawirusa kierowcy mogli otrzymać mandat za mycie samochodu, jeśli nie mieli uzasadnionego powodu do opuszczenia domu. Mandaty były nakładane na podstawie przepisów o ograniczeniach przemieszczania się. Wysokość kary mogła sięgać nawet 30 000 zł w przypadku naruszenia rozporządzenia.
Kluczowe informacje
- Podczas pandemii koronawirusa mycie samochodu na myjni mogło skutkować mandatem.
- Mandaty były nakładane na podstawie przepisów o ograniczeniu przemieszczania się.
- Wysokość kary mogła wynosić od 500 do nawet 30 000 zł.
- Obecnie większość ograniczeń została zniesiona i mycie auta jest dozwolone.
- Warto śledzić aktualne przepisy i komunikaty lokalnych władz.
Epidemia koronawirusa wywraca życie do góry nogami. Wszystko przez wiele obostrzeń, które są nie do końca jasne. Problemy mają też zmotoryzowani. Okazuje się, że w czasie epidemii można na przykład dostać mandat za mycie samochodu.
Czy mandat za mycie samochodu jest zgodny z prawem?
Przekonali się o tym klienci jednej z myjni samoobsługowej w Olsztynie. Zostali oni ukarani mandatem w wysokości 500 zł, a kara mogła być znacznie wyższa. Czy mandat za mycie samochodu w czasie epidemii jest w ogóle zgodny z prawem?
Wygląda na to, że tak, aczkolwiek trzeba zauważyć, że myjnia była otwarta i nikt nie kazał jej zamknąć. Nie wymaga tego również żadne z rozporządzeń, które weszły w życie w związku z epidemią koronawirusa. Jak więc to możliwe, że kierowcy otrzymali mandat za mycie samochodu?
Okazuje się, że policjanci wykorzystali tutaj przepisy znowelizowanej ustawy o zapobieganiu, przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19 oraz rozporządzenia o ograniczeniach związanych z epidemią. Nie musieli tego robić, ale mieli do tego prawo. W przypadku ukaranych kierowców nie brano pod uwagę faktu, że myli oni auto w publicznej myjni bezdotykowej. Ukarano ich dlatego, że obowiązuje zakaz przemieszczania się bez dozwolonego powodu:
dojazdu do pracy,
robienia zakupów,
uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej,
wykonywania świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19,
uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego.
W teorii można więc robić zakupy i pójść do apteki. Poza tym również pojechać gdzieś w celu zaspokojenia niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Sęk w tym, że nie określono tych potrzeb. Tak rozumiejąc prawo, równie dobrze można dostać mandat za tankowanie samochodu, kiedy zbiornik na przykład jest jeszcze w połowie pełny.
Jaka kara za mycie auta na myjni?
W przypadku kierowców z Olsztyna mandat za mycie samochodu wyniósł 500 zł. Funkcjonariusze informują, że mają przykazanie, aby karać tylko mandatami, a Kodeks Wykroczeń przewiduje karę za wykroczenie od 20 do 5000 zł. Uproszczony tryb karania najprawdopodobniej ma też drugie dno. Kierowcy w dużej części przyjmują mandat z niższymi stawkami i postanawiają go opłacić. Oczywiście można odmówić przyjęcia mandatu, ale wówczas sprawa zostaje skierowana do sądu. Wydaje się natomiast, że w obecnej sytuacji obywatele, a więc również kierowcy zostali więc pozbawieni prawa do sądu, który w normalnych warunkach bada winę sprawcy i szkodliwość społeczną czynu.
Zauważmy też, że 500 zł, a nawet 5000 zł nie jest najwyższą karą, jaką mogą nałożyć służby mundurowe. Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem, kto nie przestrzega zakazów, nakazów lub ograniczeń nałożonych w związku ze stanem epidemii może podlegać karze w wysokości od 5000 do 30 000 zł. Co gorsza, to kara administracyjna. Jeżeli nie zostanie uiszczona w ciągu 7 dni, do sprawy włącza się komornik.
Dlatego, jeżeli ktoś nie chce użerać się z funkcjonariuszami, przynajmniej na razie lepiej odpuścić sobie mycie samochodu w myjniach. Jeżeli warunki na to pozwalają, auto można umyć na własnej posesji. Problemu nie powinno natomiast być na stacji paliw. Procedurę bezpiecznego tankowania opisuje artykuł ““.
Aktualny stan prawny – czy nadal grozi mandat za mycie samochodu?
Wraz z luzowaniem obostrzeń pandemicznych, większość zakazów dotyczących przemieszczania się i korzystania z myjni samochodowych została zniesiona. Obecnie nie obowiązują już przepisy, które wprost zakazywały mycia auta poza uzasadnionymi przypadkami. Jednak w przypadku ponownego wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego lub wyjątkowych sytuacji, warto na bieżąco śledzić komunikaty rządowe i lokalne rozporządzenia. Zaleca się również sprawdzenie regulaminów poszczególnych myjni, ponieważ mogą one wprowadzać własne ograniczenia.
Sprawdź, jak przygotować auto do kontroli w czasie pandemii
Dowiedz się, jakie formalności i środki ostrożności warto zachować, aby uniknąć niepotrzebnych mandatów.
Najczęściej zadawane pytania
Czy obecnie można legalnie myć samochód na myjni?
Jakie były podstawy prawne do nakładania mandatów za mycie samochodu podczas pandemii?
Czy można było odwołać się od mandatu za mycie samochodu?
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.