Najbardziej awaryjne auta według raportu TUV 2019
Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.
Jak co roku, Niemieckie Stowarzyszenie Dozoru Technicznego TUV opublikowało raport prezentujący najbardziej awaryjne auta. Sprawdź, które modele znalazły się na liście i na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego samochodu z Niemiec.
W skrócie
Raport TUV 2019 prezentuje najbardziej awaryjne auta według wieku i liczby poważnych usterek. W artykule znajdziesz listę modeli, które najczęściej trafiają na warsztat oraz praktyczne wskazówki dla osób planujących zakup używanego samochodu z Niemiec.
Kluczowe informacje
- Raport TUV 2019 wskazuje najbardziej awaryjne auta według wieku i liczby poważnych usterek.
- Najczęściej awaryjne modele to m.in. Dacia Logan, Renault Clio, Peugeot 206 i Volkswagen Sharan.
- Na awaryjność wpływają wiek, przebieg i sposób eksploatacji pojazdu.
- Przed zakupem auta z Niemiec warto sprawdzić historię pojazdu i stan techniczny.
- Raport TUV nie obejmuje mniej popularnych modeli, skupia się na autach z dużą liczbą egzemplarzy.
Jak rokrocznie, również i tym razem Niemieckie Stowarzyszenie Dozoru Technicznego TUV przygotowało raport zawierający najbardziej awaryjne auta. Które samochody znalazły się na cenzurowanym?
Jak powstaje ranking TUV?
TUV każdego roku przygotowuje ranking prezentujący najbardziej awaryjne auta pod kątem usterek wykrytych podczas okresowych przeglądów technicznych. Co istotne, samochody są grupowane pod kątem wieku. Następnie, z ogólnej liczby aut danego modelu i rocznika oblicza się dla nich odsetek usterkowych pojazdów. Oczywiście im jest on niższy, tym przynajmniej teoretycznie mniejsza usterkowość danego modelu. Warto natomiast podkreślić, że TUV pod uwagę bierze jedynie najpoważniejsze usterki, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa na drogach.
Jak interpretować wyniki raportu TUV?
Raport TUV wskazuje modele aut, które najczęściej wykazują poważne usterki podczas przeglądów technicznych. Warto jednak pamiętać, że statystyki te dotyczą głównie rynku niemieckiego i mogą różnić się od realiów polskich. Na wyniki wpływają nie tylko wady konstrukcyjne, ale także sposób eksploatacji, regularność serwisowania oraz przebieg pojazdu. Dlatego przed zakupem auta warto nie tylko sugerować się rankingiem, ale również dokładnie sprawdzić historię konkretnego egzemplarza.
Trudno powiedzieć, czy to raport w pełni wiarygodny. Są kierowcy, którzy mają co do niego spore zastrzeżenia. Niemniej jednak należy pamiętać, że w 2018 roku TUV przebadało blisko 9 mln samochodów. Jest więc to dość duża baza statystyczna, jeżeli określać sprawność i awaryjność kolejnych podzespołów w danym modelu.
Zastrzeżenia wynikają także z tego, że eksperci TUV w rankingu umieszczają tylko te modele, które na badaniach technicznych stawiały się w liczbie co najmniej 10 000 egzemplarzy. Dlatego nie ma tu mniej popularnych aut na rynku niemieckim. Jednak z punktu widzenia polskiego kierowcy, który statystycznie dość często udaje się po auto do Niemiec, warto przyjrzeć się pozycjom raportu, który zawiera najbardziej awaryjne samochody za zachodnią granicą.
Najbardziej awaryjne auta wg raportu TUV 2019
Samochody 2- i 3-letnie:
Dacia Logan: średni przebieg – 53 tys. km; odsetek poważnych usterek – 14,6 proc.
Renault Clio: 36 tys. km; 13,0 proc.
Fiat Punto: 33 tys. km; 12,1 proc.
Kia Sportage: 42 tys. km; 11,7 proc.
Ford Ka: 31 tys. km; 11,7 proc.
Fiat 500: 26 tys. km; 11,3 proc.
Dacia Sandero: 36 tys. km; 11,0 proc.
Dacia Lodgy/Dokker: 41 tys. km; 10,7 proc.
Volkswagen Sharan: 65 tys. km; 10,5 proc.
Dacia Duster: 46 tys. km; 10,5 proc.
Auta 4- i 5-letnie:
Peugeot 206: 53 tys. km; 28,0 proc.
Dacia Logan: 83 tys. km; 21,8 proc.
Chevrolet Spark: 48 tys. km; 21,8 proc.
Volkswagen Sharan: 96 tys. km; 18,7 proc.
Renault Kangoo: 71 tys. km; 17,8 proc.
Renault Clio: 37 tys. km; 17,6 proc.
Dacia Duster: 73 tys. km; 17,5 proc.
Seat Alhambra: 90 tys. km; 17,4 proc.
Fiat Punto: 54 tys. km; 17,1 proc.
Dacia Lodgy/Dokker: 60 tys. km; 16,4 proc.
Auta 6- i 7-letnie:
Dacia Logan: 99 tys. km; 30,9 proc.
Renault Kangoo: 90 tys. km; 29,8 proc.
Peugeot 206: 71 tys. km; 28,7 proc.
Dacia Sandero: 75 tys. km; 27,4 proc.
Renault Twingo: 66 tys. km; 27,0 proc.
Fiat Panda: 68 tys. km; 26,6 proc.
Chevrolet Spark: 67 tys. km; 25,0 proc.
Renault Clio: 73 tys. km; 24,6 proc.
Fiat Punto: 75 tys. km; 24,5 proc.
Volkswagen Passat CC: 115 tys. km; 24,4 proc.
Samochody 8- i 9-letnie:
Renault Kangoo: 116 tys. km; 37,1 proc.
Chevrolet Matiz: 74 tys. km; 37,1 proc.
Dacia Logan: 120 tys. km; 34,1 proc.
Peugeot 206: 86 tys. km; 33,8 proc.
Volkswagen Sharan: 153 tys. km; 32,9 proc.
Citroen C4: 102 tys. km; 31,5 proc.
Kia Rio: 93 tys. km; 31,3 proc.
Fiat Panda: 78 tys. km; 30,4 proc.
Volkswagen Fox: 87 tys. km; 9,8 proc.
Renault Clio: 91 tys. km; 29,6 proc.
Samochody 10- i 11-letnie:
Dacia Logan: 130 tys. km; 40,6 proc.
Renault Megane: 139 tys. km; 38,3 proc.
Chevrolet Matiz: 81 tys. km; 38,0 proc.
Ford Ka: 89 tys. km; 37,7 proc.
Volkswagen Sharan: 173 tys. km; 37,2 proc.
Peugeot 206: 104 tys. km; 36,1 proc.
Nissan Qashqai: 126 tys. km; 35,8 proc.
Citroen C4: 122 tys. km; 35,7 proc.
Renault Kangoo: 132 tys. km; 35,3 proc.
Citroen Berlingo: 137 tys. km; 35,3 proc.
Jak sprawdzić samochód z Niemiec?
Warto znać najbardziej awaryjne auta w Niemczech, zwłaszcza te najstarsze. Polacy bowiem bardzo często sprowadzają z Niemiec samochody blisko 10-letnie lub nawet i starsze. Zdarza się, że kupują je w naprawdę okazyjnych cenach lub w takich nabywa je tylko handlarz, sprzedając je później z zyskiem. Sęk w tym, że wiele takich samochodów ma mniejsze lub większe mankamenty. Często to pojazdy po kolizjach, które nie zawsze zmuszają do rezygnacji z zakupu, ale są dobrym powodem do negocjacji ceny za auto. Poza tym samochody z Niemiec mają notorycznie przekręcane liczniki. Dlatego niezależnie, czy kierowca ściąga samochód, czy już w kraju kupuje auto z Niemiec od handlarza, wcześniej musi mu się dobrze przyjrzeć.
Jeszcze przed oględzinami przez mechanika, przeglądem technicznym i w końcu jazdą próbną wiele o aucie powie Historia Pojazdu z Niemiec. To kluczowe informacje o samochodzie, a w tym:
dane techniczne
fabryczne wyposażenie
informacje o szkodach i kolizjach
chronologiczna historia pojazdu
sprawdzenie baz kradzionych pojazdów i wiele więcej
W ten sposób auta z Niemiec można zweryfikować już na etapie przeglądania ogłoszenia. Z kolei tym kierowcom, którzy osobiście importują samochody zza zachodniej granicy, polecamy artykuł pt. ““, gdzie na czynniki pierwsze rozłożono zakup samochodu z Niemiec.
Sprawdź historię auta przed zakupem
Zweryfikuj przebieg, kolizje i usterki zanim zdecydujesz się na używane auto z Niemiec. Raport VIN to pewność i bezpieczeństwo transakcji.
Najczęściej zadawane pytania
Czy raport TUV jest wiarygodny przy wyborze auta używanego?
Jakie czynniki wpływają na awaryjność samochodu według TUV?
Na co zwrócić uwagę kupując auto z Niemiec?
Czy starsze auta zawsze są bardziej awaryjne?
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.