Volkswagen Group Polska z karą 120 mln zł od UOKiK
Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.
Volkswagen Group Polska został ukarany rekordową grzywną w wysokości ponad 120 mln zł przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w związku z aferą spalinową Dieselgate. To najwyższa kara nałożona w Polsce za zbiorowe naruszenie interesów konsumentów.
W skrócie
Volkswagen Group Polska otrzymał rekordową karę 120,6 mln zł od UOKiK za wprowadzanie w błąd konsumentów w aferze Dieselgate. Problem dotyczył silników EA 189 EU 5, a akcje naprawcze często prowadziły do nowych usterek. Poszkodowani kierowcy mogą powoływać się na decyzję UOKiK.
Kluczowe informacje
- Volkswagen Group Polska otrzymał rekordową karę 120,6 mln zł od UOKiK.
- Kara dotyczyła wprowadzania w błąd konsumentów w aferze Dieselgate.
- Problem obejmował silniki Diesla EA 189 EU 5 w autach VW, Audi, Seat i Skoda.
- Akcje naprawcze często prowadziły do nowych usterek technicznych.
- Kupując używane auto z grupy VW, warto sprawdzić historię pojazdu i akcje serwisowe.
Rekordową karą w wysokości ponad 120 mln ukarano Volkswagen Group Polska. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ukarał firmę w związku z aferą spalinową.
Wprowadzanie w błąd konsumentów przez koncern Volkswagena
Przypomnijmy, że w tzw. aferze dieselgate przełomowy był 2015 rok. Na jaw wyszło wówczas jedno z największych oszustw ostatnich lat motoryzacji. Dowiedziono, że koncern Volkswagena stosował urządzenia mające obniżać parametry silnika podczas testów, a co za tym idzie, zaniżające wynik emisji spalin. W związku z tym przykładowo w USA zaczęto wypłacać odszkodowania nabywcom samochodów. W Polsce natomiast rozliczenia oszustwa mają miejsce dopiero teraz. Wynikiem jest kara w wysokości 120,6 mln zł nałożona na firmę Volkswagen Group Polska.
Wpływ afery Dieselgate na rynek wtórny
Afera Dieselgate znacząco wpłynęła na postrzeganie samochodów z silnikami Diesla, szczególnie tych produkowanych przez grupę Volkswagen. Wzrosła ostrożność kupujących, a wartość rynkowa wielu modeli spadła. Kupując używany samochód z silnikiem EA 189 EU 5, warto dokładnie sprawdzić jego historię serwisową oraz czy był objęty akcją naprawczą. Pomocne mogą być raporty VIN, które zawierają informacje o przebytych akcjach serwisowych, ewentualnych szkodach oraz przebiegu pojazdu. Dzięki temu można uniknąć zakupu auta z ukrytymi wadami lub zaniżoną wartością rynkową.
To sankcja nałożona za manipulowanie wskaźnikami emisji spalin, co było wprowadzaniem w błąd konsumentów. Firma twierdziła, że oferowane samochody są przyjazne środowisku, co nie do końca było zgodne z prawdą. Co więcej, Volkswagen Group Polska odrzucał również reklamacje klientów.
Problemy z silnikami Diesla EA 189 EU 5
Problem dotyczył silników wysokoprężnych EA 189 EU 5, produkowanych po 2008 roku, które znalazły się pod maską Volkswagena, Audi, Seata i Skody. Podczas testów ich oprogramowanie zaniżało wartość emisji tlenków azotu, podczas kiedy w trakcie normalnej jazdy do środowiska trafiało znacznie więcej zanieczyszczeń.
Sfałszowane wyniki prezentowano również w materiałach reklamowych i dokumentach homologacyjnych. Wprowadzenie w błąd konsumentów było więc oczywiste i nie podlegało dyskusji. Ważna jest też praktyka odrzucania reklamacji, co mogło prowadzić do rezygnacji z dochodzenia swoich roszczeń przez oszukanych kierowców. Tu również winny jest koncern. Do salonów dealerskich przekazał on bowiem wytyczne, zgodnie z którymi te ostatnie miały odrzucać reklamacje kierowców, jeżeli powodem zgłoszenia był poziom emisji tlenków azotu. Teraz poszkodowani mogą powoływać się na decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Akcja naprawcza szkodziła samochodom?
Co warte zauważenia, wiele samochód, których tyczyła się afera dieselgate, zostało podanych akcji naprawczej. Niestety, duża grupa kierowców skarżyła się, że po wizycie w ASO ich samochód nie pracuje właściwie. Narzekali oni na wzrost spalania, gorszą kulturę pracy, szybsze zapychanie się filtra cząstek stałych oraz awarię cyrkulacji spalin. Więcej o problemach dotykających egzemplarze po akcji serwisowej w artykule ““.
Dlatego kupując egzemplarz Volkswagena, Audi, Seata lub Skody z silnikiem o kodzie EA 189 EU 5, warto być ostrożnym. Dla weryfikacji faktu, czy dany pojazd był zgłoszony przez producenta do akcji naprawczej, sprawdzić należy jego numer VIN. Znając numer nadwozia pojazdu, można dla niego zamówić raport VIN. W tym znajduje się natomiast m.in. wykaz ostrzeżeń dotyczących usterek fabrycznych stwierdzonych w niektórych seriach produkcyjnych. Poza tym to wiele innych informacji o pojeździe: dane techniczne, rejestr szkód i kolizji, lista odczytów przebiegu czy fabryczne wyposażenie.
Kara nałożona przez UOKiK na Volkswagen Group Polska jest więc wysoka. Okazuje się, że to najwyższa sankcja nałożona za zbiorowe naruszenie interesów konsumenta. Firma może się jednak odwołać od tej decyzji do sądu.
Sprawdź historię auta z grupy Volkswagen
Dowiedz się, czy Twój samochód był objęty akcją serwisową Dieselgate i poznaj jego pełną historię dzięki raportowi VIN.
Najczęściej zadawane pytania
Jak sprawdzić, czy mój samochód był objęty aferą Dieselgate?
Czy akcja naprawcza po aferze Dieselgate jest obowiązkowa?
Jakie skutki może mieć zakup auta z silnikiem EA 189 EU 5?
Czy Volkswagen Group Polska może odwołać się od decyzji UOKiK?
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.