Autobaza.pl
news

Zatajana akcja serwisowa BMW skończy się zbiorowym pozwem?

Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Udostępnij:
Zatajana akcja serwisowa BMW skończy się zbiorowym pozwem?

Sytuacja BMW Group Polska staje się coraz bardziej napięta. W związku z pożarami, na które narażonych jest niemal 19 tys. samochodów tej marki sprzedanych w Polsce, firma może stanąć nie tylko przed koniecznością zapłaty kary, ale również zmierzyć się ze zbiorowym pozwem właścicieli. Wszystko przez to, że akcja serwisowa BMW została zatajona i przeprowadzana jest w sposób budzący wątpliwości.

W skrócie

BMW Group Polska nie poinformowało UOKiK o poważnej usterce grożącej pożarem w 19 tys. aut. Zatajenie akcji serwisowej i brak części mogą skutkować pozwem zbiorowym oraz wysoką karą.

Kluczowe informacje

  • BMW nie zgłosiło poważnej usterki do UOKiK, co grozi karą i pozwem zbiorowym.
  • Akcja serwisowa objęła w Polsce 19 tys. pojazdów, ale realizacja napraw jest utrudniona przez brak części.
  • Właściciele aut mogą mieć problemy z odszkodowaniem, jeśli przyczyną szkody jest wada fabryczna.
  • Sprawdzenie historii pojazdu po numerze VIN pozwala zweryfikować, czy auto było objęte akcją serwisową.
  • Zatajenie akcji serwisowej przez producenta jest niezgodne z prawem i może mieć poważne konsekwencje.

Akcja serwisowa BMW zabiegająca pożarom

Tylko w samej Polsce akcją serwisową objętych zostało** 19 tys. pojazdów**. Problem w tym, że BMW Group Polska nie poinformowało o usterce zagrażającej zdrowiu i życiu pasażerów Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wiele do życzenia pozostawia też sama akcja. Według właścicieli importer nie ma wystarczająco dużo części zamiennych, gdyż te w pierwszej kolejności trafiają na inne rynki.

Do jednego z pożarów doszło na początku lutego na autostradzie A4, kiedy to w płomieniach stanęło BMW 520d xDrive z 2016 roku. Auto miało na liczniku 77 tys. km i było objęte 5-letnim pakietem przeglądów. Ostatni z nich miał miejsce w styczniu. W ramach serwisu wymieniony miał zostać wadliwy zespół zaworu EGR. Producent nie dokonał jednak naprawy ze względu na brak części. Co gorsza, nie poinformował też o tym swojego klienta. Ten teraz ma natomiast problem z wypłatą odszkodowania z tytułu polisy autocasco. Wszystko dlatego, że przyczyną pożaru była wada fabryczna, a te nie są objęte ochroną polisy ubezpieczeniowej.

Pozew zbiorowy przeciwko BMW Group Polska

Pechowy właściciel swoich praw będzie dochodził na drodze** postępowania sądowego**. Wiele wskazuje na to, że nie jest on jedynym poszkodowanym. Bardzo prawdopodobne, że wszystko swój finał znajdzie w sądzie. Najprawdopodobniej będzie to też pozew zbiorowy. Ponadto, zatajana akcja serwisowa BMW skoczy się też wysoką karą od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Trudno też zrozumieć, dlaczego UOKiK nie otrzymał od BMW Group Polska żadnego powiadomienia o niebezpiecznym produkcie. Zwłaszcza że w zeszłym roku poinformowano, że kampanią naprawczą w Polsce miało zostać objętych ponad 320 samochodów Mini. W ciągu 12 miesięcy ubiegłego roku o ryzyku pożaru swoich aut UOKiK informowały też Chrysler, Dodge, Jeep, Opel, Mazda, Kia, Ford i Hyundai. Zatajana akcja serwisowa BMW to niecodzienna praktyka. Zwłaszcza w przypadku tak renomowanego producenta. Być może była ona wynikiem braku części do naprawy wadliwie działającego zaworu EGR.

Jednocześnie warto zauważyć, że wszystkie akcje serwisowe ogłoszone dla danego egzemplarza, na podstawie jego numeru VIN skupia w sobie Historia Pojazdu. Jest to istotne z punktu widzenia nabywcy takiego pojazdu na rynku wtórnym. Ma on wgląd w** fabryczne usterki samochodu** i może sprawdzić, czy sprzedawca stawił się w ASO, aby wyeliminować powstały problem.

Jak sprawdzić, czy auto było objęte akcją serwisową?

Aby upewnić się, czy dany egzemplarz BMW był objęty akcją serwisową i czy naprawa została wykonana, warto skorzystać z raportu historii pojazdu po numerze VIN. Taki raport zawiera informacje o wszystkich ogłoszonych akcjach serwisowych oraz o tym, czy pojazd został poddany wymaganym naprawom. Dzięki temu można uniknąć zakupu samochodu z ukrytą wadą lub nieprzeprowadzoną naprawą fabryczną. W przypadku aut używanych jest to szczególnie istotne, ponieważ sprzedawca nie zawsze informuje o historii serwisowej pojazdu.

Sprawdź, czy Twoje BMW było objęte akcją serwisową

Dowiedz się, czy Twój samochód miał fabryczne usterki i czy wykonano wymagane naprawy. Zadbaj o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest akcja serwisowa i dlaczego jest ważna?
Akcja serwisowa to bezpłatna naprawa lub wymiana wadliwych części w samochodzie, ogłaszana przez producenta w celu usunięcia usterek zagrażających bezpieczeństwu. Jest ważna, ponieważ pozwala uniknąć poważnych awarii i chroni użytkowników pojazdu.
Jak sprawdzić, czy moje BMW objęte jest akcją serwisową?
Informacje o akcjach serwisowych można uzyskać w autoryzowanym serwisie BMW lub sprawdzając historię pojazdu po numerze VIN w specjalistycznych raportach.
Czy zatajenie akcji serwisowej przez producenta jest legalne?
Zatajenie informacji o akcji serwisowej jest niezgodne z prawem i może skutkować karami ze strony organów nadzoru oraz pozwami ze strony poszkodowanych właścicieli.
Jakie są konsekwencje nieprzeprowadzenia akcji serwisowej?
Brak wykonania akcji serwisowej może prowadzić do poważnych awarii, utraty gwarancji, problemów z ubezpieczeniem oraz zagrożenia bezpieczeństwa użytkowników pojazdu.

Autorem artykułu jest:

Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Redakcja Autobaza.pl

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Powiązane artykuły