Autobaza.pl
auto-ekspert

Najbardziej awaryjne samochody używane

Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Udostępnij:
Najbardziej awaryjne samochody używane

Planujesz zakup auta używanego, ale boisz się kosztownych napraw? Poznaj modele, które najczęściej sprawiają problemy i dowiedz się, jak uniknąć nietrafionej inwestycji.

W skrócie

Artykuł omawia najbardziej awaryjne samochody używane, wskazując modele, które często sprawiają problemy techniczne. Zawiera szczegółowe opisy typowych usterek i podpowiada, na co zwrócić uwagę przy zakupie auta z rynku wtórnego.

Kluczowe informacje

  • W artykule opisano najbardziej awaryjne samochody używane dostępne na rynku.
  • Wskazano typowe usterki i problemy techniczne dla poszczególnych modeli.
  • Podkreślono znaczenie sprawdzenia historii pojazdu przed zakupem.
  • Zalecane jest korzystanie z raportu VIN i przeglądu technicznego.
  • Nie każdy egzemplarz z listy musi być awaryjny – liczy się stan konkretnego auta.

Większość kierowców w Polsce szuka sobie pojazdów na rynku wtórnym. Słusznie, bo ceny są atrakcyjne, a wielokrotnie można znaleźć auto zadbane i w dobrym stanie technicznym. Obok nich pełno jednak pojazdów pułapek, które są w złym stanie technicznym. Oto najbardziej awaryjne samochody używane, których zakup może okazać się mocno nietrafioną inwestycją.

BMW 320d (E90)

Pierwszym autem, którego zakup może być zupełnie nieopłacalny, jest BMW 320d (E90) z lat 2007 – 2012. W wersji silnikowej 320d problematyczny może być przede wszystkim łańcuch rozrządu, którego wymiana generuje naprawdę wysokie koszta. O samym procesie wymiany więcej piszemy w artykule pt. ““. Dodatkowo diesle mają problemy z wtryskiwaczami systemu common rail, ale też kołem pasowym i dwumasowym kołem zamachowym. Mocniejsze silniki powodują też zapychanie się filtra cząstek stałych.

Na tym problemy z tym modelem się nie kończą. Zdarza się, że zawodzi w nich elektronika, a więc centralny zamek, reflektory ksenonowe czy elektroniczna blokada kierownicy i oprogramowanie auta. Ponadto automatyczne skrzynie biegów w mocnych silnikach wysokoprężnych nie dają rady z wysokim momentem obrotowym, a jednostki benzynowe cierpią z powodu awarii cewek zapłonowych, pompy paliwowej wysokiego ciśnienia czy bezpośredniego wtrysku paliwa. Kolejny problem generują auta o dużym przebiegu, który może skutkować awarią tulei tylnych wahaczy, poduszek silnika czy amortyzatorów.

Mercedes klasy A (W169)

Najbardziej awaryjne samochody używane to również Mercedesy. Jednym z nich jest model W169, który ma problemy z korozją. Ponadto ten Mercedes klasy A ma też kłopotliwy silnik. Głównie dlatego, że dostęp do niego jest trudny, a w związku z tym naprawy kosztowne. Ogólnie jednostki napędowe są tu jednak uznawane za stosunkowo trwałe. W silnikach wysokoprężnych po przejechaniu 150 tys. km wymienić trzeba jednak** sprzęgło i dwumasowe koło zamachowe**, o którym więcej pisaliśmy w artykule pt. ““.

Dodatkowo problemem mogą być szybko zużywające się końcówki drążków kierowniczych, a także sworznie i metalowo-gumowe tuleje przednich wahaczy. Kupując ten model, sprawdzić należy też stan wieloklinowego paska napędzającego osprzęt silnika.

Model produkowany w latach 2004-2012 na szczęście nie ma problemów z elektroniką, choć pewne mankamenty i na tej płaszczyźnie mu się przytrafiają. Mowa tu między innymi o przepalaniu żarówek w reflektorach czy awariach sterowników szyb.

Mercedes klasy E (W210)

Problemy mogą mieć też właściciele** Mercedesa klasy E W210**. Produkowany w latach 1995-2003 model to jedno z najgorszych aut, jakie kiedykolwiek wyprodukował Mercedes. Przede wszystkim ze względu na podatność na korozję. Wiele tego typu egzemplarzy jest wręcz pożartych przez rdzę. Weryfikując taki pojazd, dokładnie sprawdzić trzeba więc progi, nadkola, kielichy zawieszenia czy podłogę za tylnymi siedzeniami. Zajrzeć należy też pod uszczelkę drzwi.

Na tym problemy z Mercedesem W210 się nie kończą. Figla płatać potrafi tu elektronika, a w tym czujniki, wyświetlacze czy komputer pokładowy. Ponadto częste są** awarie maglownicy czy wybijanie się drążków kierowniczych**. Dodatkowo uważniej trzeba przyjrzeć się wersji 220 D, w której niczym dziwnym nie są problemy z przepływomierzem, pompą wtryskową czy kolektorem ssącym. Na koniec zostawiliśmy sobie silnik CDI, który jest** wrażliwy na słabej jakości paliwo**, a przy tym podatny na olej.

Mazda 6

Najbardziej awaryjne samochody używane znaleźć można także pośród aut japońskich. Doskonałym przykładem jest produkowana w latach 2002-2007 Mazda 6, w której szczególnie zawodne są szybko** zacierające się silniki Diesla**. Psuje się w nich pompa wysokiego ciśnienia, dwumasowe koło zamachowe czy układ wtryskowy. Dlatego przy starszych Mazdach znacznie bezpieczniej jest szukać aut wyposażonych w jednostki benzynowe.

Niestety Mazdy szóstej generacji są też** podatne na** rdzę, która atakuje progi, maskę, nadkola czy krawędzie drzwi. Dodatkowo problemy mogą sprawiać sprężyny klapy bagażnika czy mechanizm otwierania okien. Rzadziej przytrafiają się** luzy w kolumnie kierowniczej**.

Renault Laguna II

Na liście nie może zabraknąć aut francuskich. Najbardziej awaryjne samochody używane pośród aut z Francji, to między innymi druga generacja Renault Laguna, która produkowana była w latach 2001-2007. Starsze pojazdy francuskie były znane ze swojej zawodności, a Laguna II jest tego doskonałym przykładem. Lista problemów jest tu bowiem bardzo długa.

Zacząć należy od silników. W jednostkach benzynowych szybko zużywają się koła pasowe przy regulatorze rozrządu w silniku 1.8 16V, ale problemów przysparzać może też silnik 2.0 IDE z wtryskiem bezpośrednim. Z kolei w silnikach 1.9 dCi psują się turbosprężarki i zacierają panewki. Słabe opinie zbierają także jednostki** 2.2 dCi**.

Wadliwa jest też elektronika. Na tej płaszczyźnie awarie mogą być bardzo różne od zapłonu silnika, przez czujniki ciśnienia w oponach, aż po problemy z wyświetlaczem na tablicy rozdzielczej czy kartą zapewniającą otwieranie centralnego zamka. Kosztowny i stosunkowo awaryjny jest też sterownik wtrysku.

Jeśli dodamy do tego awarie wycieraczek czy sterowników bocznych szyb, jak i nietrwałe amortyzatory, elementy stabilizatora, sworznie przednich wahaczy i poduszki belki tylnego zawieszenia, widać wyraźnie, że zakup tego modelu może okazać się kosztowną inwestycją. Nie jest jednak prawdą, że każda Laguna to skarbonka, do której będzie trzeba dokładać. Nie wiedzieć czemu, jedne modele są tu naprawdę awaryjne, podczas kiedy drugie w zasadzie się nie psują.

Volkswagen Golf V 1.4 TSI

Najbardziej awaryjne samochody używane znaleźć można także pośród Volkswagenów. Jednym z nich jest Golf V, choć dotyczy to tylko pewnych wersji silnikowych tego produkowanego w latach** 2003-2008** modelu. Mowa głównie o silniku 1.4 TSI, w którym niską trwałością cechuje się łańcuch rozrządu. Poza tym użytkownicy narzekają na** zacierające się panewki i lubiącą psuć się pompę cieczy chłodzącej**.

Volkswagen Passat B6 2.0 TDI PD

Innym awaryjnym Volkswagenem jest produkowany w latach 2005-2011 Passat B6 2.0 TDI PD, w którym to przy większych przebiegach pęka głowica, a dodatkowo awarii ulega napęd pompy oleju. Dlatego kupując Passata B6 z problematycznym silnikiem 2.0 TDI PD, sprawdzić trzeba jego przebieg. O sposobach jego weryfikacji piszemy w artykule pt. ““. Innym problemem są nietrwałe i często zawodzące wtryskiwacze.

Alfa Romeo 156

Najbardziej awaryjne samochody używane znaleźć można też wśród aut włoskich. Należy do nich produkowana w latach 1997-2005 Alfa Romeo 156, która jest podatna na korozję. Najbardziej narażone na jej atak są łączenia podłogi z progami.

Znacznie większe problemy generują jednak** wariatory systemu zmian faz rozrządu w czterocylindrowych silnikach benzynowych**. Z czasem dochodzi w nich do zatarcia współpracujących zębów, co powoduje, że nie sterują one wałkami rozrządu. Niestety procedura wymiany wariatorów jest kosztowna, a to dlatego, że przy okazji wymienić należy także pasek rozrządu oraz olej.

Na tym problemy włoskiego modelu się nie kończą. W silnikach Diesla łatwo uszkodzić plastikowe osłony pod miską olejową, a nawet same miski. Dodatkowo kłopotliwe są przepływomierze powietrza czy paski w napędzie osprzętu silnika. Awaryjne może być też zawieszenie, gdyż szybko zużywają się tuleje w wahaczach czy gumowe elementy przedniego stabilizatora. Inne awarie to przepalające się bezpieczniki i żarówki w przednich reflektorach, szwankujące czujniki systemu ABS czy korodujący wydech.

Ford Ka

Szukając sobie samochodu na rynku wtórnym, uważać trzeba na produkowanego w latach 1997-2008 Forda Ka. Szczególnie problematyczne są tu modele sprzed 2003 roku, które podatne są na korozję. Ta najszybciej pojawia się na progach drzwi, przednich błotnikach, a nawet wlewie paliwa czy w okolicy wycieraczki tylnej szyby. Większy problem stanowi jednak korozja podłużnic tylnych.

Ka jest jednak modelem dość awaryjnym i na korozji problemy się nie kończą. Za skrzypienie i stuki w podwoziu odpowiadać mogą zużyte łączniki stabilizatora. Szybko wybijają się też silentbloki przednich wahaczy. Sprawdzeniu wymagają również nietrwałe klocki i tarcze hamulcowe, a zawodna bywa także elektronika. W tym przypadku problemem mogą być nie tylko przepalające się żarówki czy cewka zapłonowa, ale też sterowniki szyb w drzwiach, a nawet skorodowane i popękane przewody lub złącza elektryczne. Dodatkowo uważać trzeba na silniki, które podatne są na wycieki oleju i płynu chłodzącego, choć tyczy się to starszych jednostek napędowych sprzed 2003 roku.

Renault, Opel, Saab

Najbardziej awaryjne samochody używane to z pewnością także modele** Vel Satis, Avantime czy Espace od Renault**. Zwłaszcza te wyposażone w silniki 3.0 dCi. Ze względu na wadę konstrukcyjną te jednostki napędowe często do niczego są już po przejechaniu 150 tys. km. Podobnie zresztą jak motory 3.0 CDTI i 3.0 TiD. Co gorsza, awaryjne silniki spotkać można też w wielu innych pojazdach, a więc Oplu Vectra C, Oplu Signum i Saabie 9-5. Jako że silniki te mają wadę konstrukcyjną i nagminnie się przegrzewają, lepiej ich unikać, nie narażając się na wysokie koszty.

Land Rover Discovery 3

Zestawienie zawierające w sobie najbardziej awaryjne samochody używane kończy Land Rover Discovery 3. Ten produkowany w latach** 2004-2009** model cierpi przede wszystkim ze względu na pneumatyczne zawieszenie. Poza tym używane modele mogą mieć** szwankujące drążki i przekładnie kierownicze, przeciekające skrzynie biegów**, a nawet** pęknięte szyberdachy**. Poza tym w silnikach wysokoprężnych TDV6 problemem może być wyciekające paliwo. Jako że koszty serwisu tego modelu są wysokie, o wiele bezpieczniej postawić na trzecią generację Discovery z ostatnich lat produkcji.

Jak sprawdzić samochód używany?

Warto zatem znać najbardziej awaryjne samochody używane i wystrzegać się ich zakupu, choć nie jest powiedziane, że każdy taki pojazd będzie wymagał większego wkładu. Najważniejsze, aby przed finalizacją transakcji dokładnie go zweryfikować, w czym na pewno pomoże przegląd techniczny w niezależnym serwisie. Jeszcze wcześniej należy go obejrzeć, o czym pisaliśmy w artykule pt. ““. Wiele informacji na temat stanu auta, jego fabrycznego wyposażenia, danych technicznych czy chronologicznej historii pojazdu, zapewni też raport VIN. Tym bardziej że taki dokument zawiera w sobie również zdjęcia z archiwalnych aukcji, a nawet raport z baz kradzieżowych. Tak więc znajduje się w nim całe DNA auta i przy zakupie samochodu na rynku wtórnym dokument ten dla kupującego jest bezcenny.

Jak unikać zakupu awaryjnego samochodu używanego?

Zakup samochodu używanego zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem, jednak można je zminimalizować. Przede wszystkim warto dokładnie sprawdzić historię pojazdu, korzystając z raportu VIN. Pozwoli to wykryć poważne wypadki, cofanie licznika czy inne nieprawidłowości. Zaleca się także wykonanie przeglądu technicznego w niezależnym warsztacie oraz zwrócenie uwagi na typowe usterki dla danego modelu. Warto również sprawdzić opinie innych użytkowników i skonsultować się z doświadczonym mechanikiem przed podjęciem decyzji o zakupie.

Sprawdź historię auta przed zakupem

Uniknij kosztownych niespodzianek – zamów raport VIN i dowiedz się wszystkiego o wybranym samochodzie.

Najczęściej zadawane pytania

Na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego samochodu z listy najbardziej awaryjnych modeli?
Przede wszystkim należy dokładnie sprawdzić historię serwisową pojazdu, stan techniczny kluczowych podzespołów oraz zweryfikować przebieg i ewentualne naprawy powypadkowe. Warto także skorzystać z raportu VIN, aby uniknąć ukrytych wad.
Czy wszystkie egzemplarze wymienionych modeli są awaryjne?
Nie, nie każdy egzemplarz z wymienionych modeli musi być awaryjny. Dużo zależy od sposobu eksploatacji, regularności serwisowania i jakości wcześniejszych napraw.
Jakie są najczęstsze usterki w samochodach używanych?
Do najczęstszych usterek należą awarie silnika, skrzyni biegów, układu zawieszenia, elektroniki oraz korozja nadwozia. Warto zwrócić uwagę na te elementy podczas oględzin auta.
Jak sprawdzić historię pojazdu przed zakupem?
Historię pojazdu można sprawdzić korzystając z raportu VIN, który zawiera informacje o przebiegu, wypadkach, naprawach i wcześniejszych właścicielach auta.

Autorem artykułu jest:

Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Redakcja Autobaza.pl

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Powiązane artykuły