Autobaza.pl
na-warsztat

Samochód po gradobiciu. Jak usunąć wgniotki?

Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Udostępnij:
Samochód po gradobiciu. Jak usunąć wgniotki?

Grad to zmora każdego kierowcy – nie tylko może przerwać przyjemną podróż, ale także poważnie uszkodzić samochód. Wgniecenia po gradobiciu bywają kosztowne w naprawie, a ich usunięcie nie zawsze jest opłacalne. Jak skutecznie naprawić auto po gradzie i na co zwrócić uwagę przy zakupie takiego pojazdu?

W skrócie

Artykuł omawia metody usuwania wgnieceń po gradobiciu, koszty napraw oraz kwestie ubezpieczeniowe. Brakuje jednak informacji o ryzykach przy zakupie auta po gradzie i praktycznych porad dla kupujących.

Kluczowe informacje

  • Gradobicie powoduje wgniecenia, które można naprawić metodą PDR.
  • Koszt naprawy zależy od liczby i wielkości uszkodzeń.
  • Polisa AC pokrywa szkody po gradzie, ale OC nie.
  • Przy zakupie auta po gradobiciu warto sprawdzić historię pojazdu i jakość napraw.
  • Nieprawidłowo naprawione wgniecenia mogą prowadzić do korozji i utraty wartości auta.

Samochód po gradobiciu — naprawiać czy nie?

Kiedy grad z dużą mocą uderzy w auto, na karoserii powstają wgniecenia. Raz samochód po gradobiciu ma tylko niewielkie, niemal niewidoczne wgniotki, innym razem karoserię szpecą poważne wgniecenia. Cierpi na tym aspekt wizualny, zwłaszcza jeżeli to wgniotki nie tylko na dachu, ale również masce.

Jeszcze kilkanaście lat temu wgnieceń, zwłaszcza kiedy było ich dużo, nie opłacało się usuwać. Koszty naprawy były niewspółmierne do zysków. Zmieniło się to z upowszechnieniem metody Paintless Dent Repair (PDR). Dzięki niej samochód po gradobiciu może wyglądać jak nowy bez poważnych wydatków, choć nie zawsze.

Na czym polega bezinwazyjna metoda PDR?

Metoda Paintless Dent Repair pozwala na naprawę wgnieceń bez lakierowania. Mechanik podejmie się likwidacji wgniecenia tą metodą pod warunkiem, że grad nie uszkodził struktury lakieru. Jako że przy opadach gradu rzadko mamy do czynienia z taką sytuacją, auto po gradobiciu jak najbardziej kwalifikuje się do naprawy karoserii tą metodą. Polega ona na wyciąganiu wgniotek, do czego mechanicy wykorzystują specjalistyczne narzędzia (np. grzybki czy heble blacharskie).

Przy wyciąganiu wgnieceń używa się też kleju termopotliwego, w miejscu wgniecenia przyklejając specjalny grzybek, na którego czubku montuje się urządzenie wyciągające wgniecenie. Dlatego bezinwazyjne usuwanie wgnieceń przez wyciąganie określa się też mianem metody na klej. Ważne, aby robić to dokładnie i powoli, najlepiej przy oświetlaniu wgniecenia lampą z odbłyśnikiem, aby nie odgiąć karoserii zbyt mocno.

Inne metody usuwania wgnieceń po gradobiciu

Wyciąganie stosuje się najczęściej w miejscach, kiedy utrudniony jest dostęp do karoserii od strony wewnętrznej. Alternatywą jest wypychanie, określane prostowaniem od spodu czy masowaniem blachy. Również w tym przypadku mechanik korzysta ze specjalistycznych narzędzi warsztatowych (hebli, haków, wypychaczy). To metoda wykorzystująca sprężystość materiału, w której wgnieciona blacha powraca do pierwotnego kształtu. Warto ją wdrażać, kiedy nie ma problemu z dostępem do karoserii od spodu, na przykład przy masce, drzwiach czy błotnikach. Minusem jest obowiązkowy demontaż wszystkich dodatkowych elementów blachy.

Jeszcze inną metodą jest tzw. hartowanie, czyli nagła zmian temperatur. W tej metodzie najpierw szybko podgrzewa się blachę, po czym ekspresowo ją chłodzi, najczęściej z wykorzystaniem suchego lodu. Niestety, ta metoda to ostateczność, ponieważ często uszkadza strukturę lakieru i zmusza do ponownego lakierowania elementu.

Ile kosztuje bezinwazyjna naprawa samochodu po gradobiciu?

Najważniejsze, że usuwanie wgnieceń metodą Paintless Dent Repair jest bezinwazyjne i nie narusza struktury lakieru. To ważne, ponieważ w praktyce nie oznacza spadku wartości pojazdu. Po naprawie z reguły nie ma śladu, dlatego to dobry wybór zwłaszcza dla właścicieli nowych aut. W ich przypadku nałożenie lakieru renowacyjnego zmniejsza wartość samochodu. Im starsze auta, tym defekt wizualny ma mniejsze znaczenie, choć niekoniecznie.

Zakup samochodu po gradobiciu – na co uważać?

Samochody po gradobiciu często pojawiają się na rynku wtórnym w atrakcyjnych cenach. Przed zakupem warto dokładnie sprawdzić, czy uszkodzenia zostały profesjonalnie naprawione oraz czy nie wpłynęły na bezpieczeństwo pojazdu. Zaleca się skorzystanie z raportu historii pojazdu po VIN, który może ujawnić wcześniejsze szkody i naprawy. Dodatkowo, przed zakupem warto wykonać oględziny auta z użyciem miernika lakieru oraz poprosić o dokumentację napraw. Pamiętaj, że nieprawidłowo naprawione wgniecenia mogą prowadzić do korozji i obniżenia wartości pojazdu w przyszłości.

Co ważne, zmotoryzowani szukający sobie auta na rynku wtórnym, coraz częściej sprawdzają VIN, a już przy osobistej wizycie korzystają z miernika lakieru. Rozbieżności na karoserii, nawet kiedy nie wskazują na wypadkową przeszłość, mogą być argumentem do negocjacji ceny.

Ile natomiast kosztuje usuwanie wgnieceń metodą bezinwazyjną? Otóż może ona być nawet o 50% tańsza niż naprawa blacharsko-lakiernicza. Może, ale nie musi. Każdorazowo taka usługa wyceniana jest indywidualnie. Najmniejsze wgniecenia usuwane są w ciągu kilku minut i kosztują od 50 zł wzwyż. Za największe i najbardziej czasochłonne zapłacić trzeba nawet dziesięć razy więcej, podczas kiedy za lakierowanie jednego elementu z reguły ok. 400-600 zł. Wybór formy naprawy wgnieceń po gradobiciu jest więc sprawą indywidualną, zależną od zakresu szkód i wartości samochodu.

Ponadto obie metody — bezinwazyjną i szpachlę — można ze sobą łączyć. Zdarza się, że usunięcie wgniotek bezinwazyjnymi metodami nie przyniosło skutku. Nie oznacza to, że była to inwestycja pozbawiona sensu. Jeżeli nawet szpachla i tak jest niezbędna, po wcześniejszym wyciągnięciu lub wypychaniu blachy trzeba jej wyraźnie mniej. Dlatego, nawet kiedy element wymaga lakierowania, w pierwszej kolejności samochód po gradobiciu warto naprawiać metodą bezinwazyjną.

Naprawy po gradobiciu z polisy AC?

Teoretycznie z naprawą samochodu po gradobiciu kierowcy z polisą autocasco nie powinni mieć problemu. W praktyce wszystko zależy od zakresu ochrony ubezpieczenia AC. Jeżeli polisa obejmuje uszkodzenia powstałe w wyniku gradu, nie ma się czym martwić, ponieważ towarzystwa ubezpieczeniowe uznają technikę PDR. Należy więc tylko szybko zgłosić szkodę, po czym samochód obejrzy rzeczoznawca i dokona wyceny. Kierowca może nie zgodzić się z jego stanowiskiem. Wówczas najlepiej przedstawić szacunkowy koszt naprawy, który przygotuje specjalistyczny warsztat. Na tej podstawie ubezpieczyciel powinien wypłacić poszkodowanemu należne środki.

Nie ma natomiast możliwości, aby dostać odszkodowanie za uszkodzenie spowodowane gradem bez AC. Tutaj prawo jest jeszcze bardziej bezwzględne niż przy upadku drzewa na samochód, o czym pisaliśmy w artykule ““.

Jak zabezpieczyć samochód przed gradem?

O ile producenci dobrze zabezpieczają karoserię przed opadami deszczu, o tyle grad jest w stanie zrobić prawdziwe spustoszenie. Poza wgnieceniami na karoserii może też potłuc szyby, co w konsekwencji z reguły kończy się wysokim kosztem naprawy, a przy tym utratą wartości auta, jeżeli jest ono szpachlowane i ponownie lakierowane. Duży problem mają zwłaszcza kierowcy bez AC lub z autocasco, które nie uwzględnia szkód spowodowanych gradobiciem.

Wprawdzie nie zawsze jest to możliwe, ale warto zastanowić się, jak chronić samochód przed gradem. W domu czy w trasie burzę z gradem najlepiej przeczekać w garażu, na podziemnym czy zadaszonym parkingu, ewentualnie pod jakąś wiatą. Jednak nie zawsze kierowca ma taką możliwość. Wówczas, kiedy zostanie zaskoczony przez gradobicie, może skorzystać z domowych metod, obkładając nadwozie i szyby kocami lub ręcznikami, które zamortyzują uderzenia kulek lodu.

Pomóc może nawet pianka wykorzystywana podczas montażu paneli podłogowych czy plandeka. Jednak co bardziej profesjonalni kierowcy powinni zainwestować w specjalny pokrowiec. To produkt o grubości 7-8 mm wykonany z kilku materiałów, zawsze wzmocniony warstwą amortyzującą. Minusem jest koszt, ponieważ za pokrowiec należy zapłacić ok. 400 zł.

Sprawdź historię auta po gradobiciu przed zakupem

Dowiedz się, czy samochód miał poważne szkody i czy naprawy zostały wykonane prawidłowo. Raport VIN to pewność przy zakupie auta po gradzie.

Najczęściej zadawane pytania

Czy warto kupić samochód po gradobiciu?
Zakup auta po gradobiciu może być opłacalny, jeśli uszkodzenia są powierzchowne i zostały profesjonalnie naprawione. Warto jednak dokładnie sprawdzić historię pojazdu i stan techniczny, aby uniknąć ukrytych wad.
Jak sprawdzić, czy samochód był naprawiany po gradobiciu?
Najlepiej użyć miernika lakieru oraz sprawdzić raport historii pojazdu po VIN. Warto także zwrócić uwagę na nierówności karoserii i różnice w odcieniu lakieru.
Czy naprawa metodą PDR zawsze jest możliwa?
Nie, metoda PDR sprawdzi się tylko wtedy, gdy lakier nie został uszkodzony. W przypadku głębokich wgnieceń lub odprysków lakieru konieczne może być lakierowanie.
Czy ubezpieczenie OC pokryje szkody po gradobiciu?
Nie, szkody po gradobiciu pokrywa wyłącznie polisa AC, pod warunkiem że obejmuje tego typu zdarzenia. OC nie obejmuje szkód spowodowanych przez siły natury.

Autorem artykułu jest:

Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Redakcja Autobaza.pl

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Powiązane artykuły