Autobaza.pl
news

Kradzież Tesli z kluczykiem elektronicznym zajmuje kilka sekund

Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Udostępnij:
Kradzież Tesli z kluczykiem elektronicznym zajmuje kilka sekund

Systemy bezkluczykowe, choć wygodne, niosą ze sobą poważne zagrożenia. Belgijscy naukowcy udowodnili, że kradzież Tesli wyposażonej w elektroniczny kluczyk może zająć zaledwie kilka sekund.

W skrócie

Artykuł opisuje, jak łatwo można ukraść Teslę z systemem bezkluczykowym, prezentując wyniki badań belgijskich naukowców. Omawia także sposoby ochrony przed kradzieżą oraz ryzyka związane z zakupem kradzionego auta.

Kluczowe informacje

  • Kradzież Tesli z systemem bezkluczykowym może zająć tylko kilka sekund.
  • Złodzieje wykorzystują urządzenia do przechwytywania i klonowania sygnału kluczyka.
  • Producenci wdrażają dodatkowe zabezpieczenia, ale ryzyko kradzieży nadal istnieje.
  • Zakup kradzionego auta grozi utratą pojazdu i odpowiedzialnością karną.
  • Raport VIN pozwala sprawdzić, czy auto nie pochodzi z kradzieży.

Jak wygląda kradzież nowoczesnych samochodów?

Chcąc dostać się do auta, należy mieć sprzęt deszyfrujący, który kosztuje ok.** 600 dolarów**. Urządzenie to odczytuje i klonuje sygnał wysyłany do samochodu. Wystarczy więc zbliżyć się do kierowcy na odległość metra, a urządzenie wywołuje kluczyk, który emituje sygnał i otwiera pojazd. Kod szyfrujący jest tu na tyle krótki, że cała operacja trwa jedynie dwie sekundy, choć całość danych zajmuje na dysku twardym aż sześć terabajtów. Jeśli sygnał zostanie wygenerowany, wystarczy podejść do samochodu, odblokować zamek, uruchomić silnik i skraść auto. Nie tylko Tesla ma problem. Łatwe w odczytaniu są też auta McLarena. Problemu nie ma też z kradzieżą wielu nowych samochodów marki BMW, o czym pisaliśmy w artykule pt. ““.

Jak chronić się przed złodziejami samochodów?

Jako że kradzież Tesli z kluczykiem elektronicznym zajmuje kilka sekund, Amerykanie informują, że znają ten problem i wprowadzili rozwiązanie polegające na wpisaniu przez kierowcę przed uruchomieniem silnika dodatkowego kodu PIN. Poza tym nowe modele mają mieć bardziej zaawansowane kluczyki, których rozkodowanie będzie trudniejsze. Mimo to ryzyko utraty auta wskutek kradzieży na “walizkę“ nadal jest duże.

Sposób na taką kradzież znaleźli Polacy, którzy stworzyli klips zakładany na baterię pilota, wykorzystujący czujnik ruchu i mikroprocesor. Analizuje on ruch człowieka i wyłącza działanie pilota. Aby go aktywować, trzeba na chwilę stanąć przy aucie i dwukrotnie klepnąć kluczyk znajdujący się w kieszeni. Szerzej urządzenie to opisaliśmy w artykule pt. ““.

Jak nie kupić kradzionego auta?

Problemem jest nie tylko kradzież samochodu. Na poważne konsekwencje narażeni są również wszyscy ci kierowcy, którzy kupią takie auto. Przede wszystkim wiąże się to z utratą samochodu, a tym samym wydanej na jego zakup gotówki. Dodatkowo nowy właściciel może zostać oskarżony o paserstwo, co skutkować będzie sprawą w sądzie z ryzykiem nałożenia grzywny bądź pozbawienia wolności włącznie. Jak więc nie kupić auta pochodzącego z kradzieży?

Przed zakupem kierowca musi sprawdzić, czy pojazd nie figuruje w bazach kradzieżowych. Pomaga w tym raport VIN dostępny w serwisie autobaza.pl. Dokument ten pozwala zweryfikować, czy auto nie znajduje się w bazie kradzieżowej nie tylko w Polsce, ale też innych krajach Europy, a nawet Stanach Zjednoczonych, co jest ważne w przypadku zakupu auta importowanego lub osobistego ściągania samochodu z zagranicy.

Jakby tego było mało, taki raport to również pełna Historia Pojazdu począwszy od dnia jego produkcji. Znajdują się w nim dane techniczne auta, jego fabryczne wyposażenie, informacje o szkodach, kolizjach i wezwaniach serwisowych czy zdjęcia z archiwalnych aukcji.

Konsekwencje kradzieży samochodu z systemem bezkluczykowym

Kradzież pojazdu wyposażonego w system bezkluczykowy to nie tylko strata materialna dla właściciela, ale również poważne komplikacje prawne dla osób, które nieświadomie kupią taki samochód. Oprócz utraty auta i pieniędzy, nowy właściciel może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za paserstwo. Dlatego tak ważne jest, aby przed zakupem dokładnie sprawdzić historię pojazdu oraz jego pochodzenie.

Sprawdź, czy Twoje auto jest bezpieczne przed kradzieżą

Zweryfikuj historię pojazdu i upewnij się, że nie figuruje w bazach kradzieżowych. Raport VIN to skuteczna ochrona przed utratą auta i pieniędzy.

Sprawdź historię pojazdu historia pojazdu vin

Najczęściej zadawane pytania

Jak działa kradzież samochodu z systemem bezkluczykowym?
Złodzieje wykorzystują specjalistyczne urządzenia do przechwycenia i sklonowania sygnału kluczyka, co pozwala im otworzyć i uruchomić pojazd w kilka sekund.
Jak można zabezpieczyć samochód z systemem bezkluczykowym?
Można stosować etui blokujące sygnał, aktywować dodatkowe zabezpieczenia jak kod PIN lub korzystać z rozwiązań wyłączających pilota, gdy nie jest używany.
Jak sprawdzić, czy auto nie pochodzi z kradzieży?
Przed zakupem warto sprawdzić historię pojazdu w bazach kradzieżowych, korzystając z raportu VIN, który dostępny jest online.
Jakie są konsekwencje zakupu kradzionego samochodu?
Kupujący może stracić pojazd i pieniądze oraz zostać oskarżony o paserstwo, co grozi grzywną lub nawet pozbawieniem wolności.

Autorem artykułu jest:

Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Redakcja Autobaza.pl

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Powiązane artykuły