Autobaza.pl
news

Nabijanie klimatyzacji LPG — oszczędność czy głupota?

Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Udostępnij:
Nabijanie klimatyzacji LPG — oszczędność czy głupota?

Rosnące koszty serwisowania aut zmuszają kierowców do szukania coraz bardziej radykalnych sposobów na oszczędności. Sprawdzamy, czy zastąpienie standardowego czynnika propanem to faktycznie sprytny ruch, czy może niebezpieczna pułapka dla układu klimatyzacji i samego kierowcy.

W skrócie

Nabijanie klimatyzacji samochodowej propanem (LPG) kusi niską ceną, ale wiąże się z poważnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa i legalności. W Polsce takie praktyki są niezgodne z przepisami i mogą prowadzić do utraty gwarancji oraz ryzyka pożaru.

Kluczowe informacje

  • Nabijanie klimatyzacji propanem (LPG) jest nielegalne i niebezpieczne w Polsce.
  • Propan kusi niską ceną, ale niesie ryzyko pożaru i utraty gwarancji.
  • Czynnik R1234yf jest drogi, ale wymagany przez przepisy UE.
  • Nieautoryzowane modyfikacje mogą skutkować odmową wypłaty odszkodowania.
  • Sprawdzenie historii auta pozwala uniknąć zakupu pojazdu z nielegalnymi przeróbkami.

Wielu kierowców narzeka dziś na podwyższone ceny nabicia klimatyzacji. Nic dziwnego, że wielu z nich zaczęło szukać alternatyw dla podstawowych czynników. Jednym z nich jest czysty propan. Nabijanie klimatyzacji LPG to duża oszczędność, gdyż uzupełnienie całego układu to koszt maksymalnie kilkunastu złotych. Czy jest to jednak dobre rozwiązanie, a może wręcz przeciwnie przejaw głupoty, który niesie w sobie duże niebezpieczeństwo?

Droższy czynnik chłodzący

Od kilku lat UE narzuca na producentów samochodów stosowanie w klimatyzacjach czynnika chłodzącego R1234yf. Europejscy urzędnicy przekonują, że jest on bezpieczniejszy dla środowiska. Niestety nie jest taki w odniesieniu do ludzi. Chłodziwo R1234yf jest bowiem łatwopalne, a przy spalaniu wydziela toksyczne opary. Więcej pisaliśmy o tym w artykule pt. ““.

Kierowcy narzekają ponadto, że czynnik ten jest drogi. Niestety ku zdziwieniu wielu użytkowników aut równie wysokie ceny ma starszy czynnik R134a. Logiczne jest, że w takiej sytuacji kierowcy szukają rozwiązania pośredniego, stawiając przy tym na propan. Czy rzeczywiście warto brać go pod uwagę przy uzupełnianiu klimatyzacji w samochodzie?

Nabijanie klimatyzacji LPG w Kanadzie

Kierowcy zauważają, że LPG klimatyzację nabija się w Kanadzie. Jest w tym sporo racji. Faktycznie w układach klimatyzacji samochodowych stosowanych właśnie w Kraju Klonowego Liścia spotkać można mieszaniny gazów, w których to główną rolę odgrywa propan. To nie wszystko. O popularności tego gazu w Kanadzie w kontekście użycia go w klimatyzacji samochodowej świadczą też gotowe zestawy, służące do nabijania czynnika we własnym zakresie, które nabyć można na stacjach benzynowych.

Jakie właściwości ma czysty propan?

Na zalety czynnika R290, a więc czystego chemicznie propanu uwagę zwracają także naukowcy. Nie mają oni wątpliwości, że w urządzeniach klimatyzacyjnych można stosować go bezpiecznie. Sęk jednak w tym, iż nabijanie klimatyzacji LPG tyczyć się powinno jedynie niewielkich urządzeń stacjonarnych typu “split”. Wynika z tego, że nie można korzystać z niego w samochodach, co przy wypadku grozi wybuchem.

Po części to prawda. Mimo wszystko według specyfikacji propan i tak ma wyższą temperaturę zapłonu od czynnika R1234yf. W pierwszym przypadku to aż 470 st. Celsjusza. Nowy i “ekologiczny“ czynnik samozapłonowi ulega już przy 405 stopniach Celsjusza. Pod tym względem najlepiej wypada natomiast stary czynnik R134a, który w ogóle był niepalny.

To nie wszystko, ponieważ propan najlepiej prezentuje się też pod kątem właściwości chłodniczych, przez co cały układ klimatyzacji pracować może z mniejszą zawartością czynnika.

Propan lepszy niż czynnik R-1234yf?

W teorii propan nie prezentuje się więc gorzej od czynnika R-1234yf. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że jest to omijanie zaleceń producenta i także może stanowić niebezpieczeństwo. Nie tylko związane z wypadkami czy** samodzielnym nabijaniem czynnika**, co jest szczególnie niebezpieczne, kiedy** nie dysponuje się odpowiednim sprzętem i wiedzą**. Ponadto nabity propanem układ klimatyzacji zagrożenie stanowi też dla fachowego serwisu. Nie wszystkie maszyny przeznaczone do obsługi klimatyzacji potrafią rozpoznać go przy odsysaniu. Wówczas narażeni na niebezpieczeństwo są sami mechanicy.

Z tyłu głowy warto też pamiętać, że nie tak dawno stosowanie czynnika R-1234yf stało pod dużym znakiem zapytania. Przez długi czas ze względu na ryzyko pożaru podczas wypadku wstrzymywał się przed nim Mercedes-Benz. Tym bardziej że podczas spalania wydzielał on fluorowodór, który w połączeniu z wodą tworzył silnie żrący kwas fluorowodorowy.

Przez pewien czas Mattias Wissman, szef Stowarzyszenia Przemysłu Motoryzacyjnego w Niemczech (Verband der Automobilindustrie) zalecał nawet stosowanie czynnika R744, a więc** CO2**. Ten wprawdzie jest mniej wydajny, ale za to** niepalny i bezpieczny**. Ostatecznie pod dużym naciskiem zainteresowanych firm opatentowano czynnik R-1234yf.

Warto ponadto zaznaczyć, że klimatyzacja nabita LPG czy nowym czynnikiem R-1234yf to nie koniec ryzyka, które wiąże się z używaniem tego praktycznego układu. Naukowcy z Londynu zauważyli, że znajduje się w nim wiele niebezpiecznych dla zdrowia i życia drobnoustrojów. Więcej o tym pisaliśmy w artykule pt. ““.

Aspekty prawne i konsekwencje stosowania propanu w klimatyzacji samochodowej

W Polsce oraz w większości krajów Unii Europejskiej stosowanie propanu (R290) jako czynnika chłodniczego w samochodowych układach klimatyzacji jest niezgodne z obowiązującymi przepisami. Zgodnie z rozporządzeniem UE dotyczącym fluorowanych gazów cieplarnianych, do napełniania klimatyzacji samochodowej można używać wyłącznie certyfikowanych czynników, takich jak R134a czy R1234yf. Użycie propanu nie tylko grozi mandatem, ale także może skutkować utratą gwarancji oraz problemami podczas przeglądów technicznych. W przypadku wypadku lub pożaru, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli stwierdzi nieautoryzowaną modyfikację układu klimatyzacji.

Podsumowanie – czy warto ryzykować?

Choć nabijanie klimatyzacji propanem może wydawać się atrakcyjną opcją ze względu na niskie koszty, wiąże się z poważnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa, legalności oraz trwałości pojazdu. W dłuższej perspektywie oszczędność kilku złotych może skutkować wysokimi kosztami napraw, utratą gwarancji lub nawet zagrożeniem życia. Zdecydowanie lepiej korzystać z autoryzowanych serwisów i stosować zalecane przez producenta czynniki chłodnicze.

Sprawdź historię auta przed zakupem

Dowiedz się, czy Twój przyszły samochód nie miał nieautoryzowanych przeróbek lub poważnych napraw.

Sprawdź raport VIN historia pojazdu vin

Najczęściej zadawane pytania

Czy nabijanie klimatyzacji samochodowej propanem (LPG) jest legalne w Polsce?
Nie, stosowanie propanu jako czynnika chłodniczego w samochodowej klimatyzacji jest w Polsce niezgodne z przepisami i może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi oraz utratą gwarancji pojazdu.
Jakie są główne zagrożenia związane z użyciem propanu w klimatyzacji auta?
Największym zagrożeniem jest ryzyko wybuchu i pożaru w razie wypadku lub nieszczelności układu. Dodatkowo, nieprofesjonalne serwisowanie może narazić mechaników na niebezpieczeństwo.
Dlaczego czynnik R1234yf jest tak drogi?
Czynnik R1234yf jest drogi ze względu na restrykcyjne regulacje unijne, ograniczoną liczbę producentów oraz wysokie koszty produkcji i dystrybucji.
Czy użycie propanu wpływa na gwarancję samochodu?
Tak, zastosowanie nieautoryzowanego czynnika chłodniczego, jak propan, skutkuje utratą gwarancji producenta na układ klimatyzacji, a często także na cały pojazd.

Autorem artykułu jest:

Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Redakcja Autobaza.pl

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Powiązane artykuły