Zabudowano kliny napowietrzające, a teraz o zły stan powietrza w miastach obwinia się diesle
Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Spadek natężenia ruchu drogowego w miastach podczas epidemii nie poprawił znacząco jakości powietrza. To podważa sens tworzenia stref czystego transportu i wskazuje na inne, często pomijane przyczyny smogu.
W skrócie
Artykuł analizuje wpływ zabudowy klinów napowietrzających na jakość powietrza w miastach i podważa skuteczność stref czystego transportu. Podkreśla, że główną przyczyną smogu są czynniki urbanistyczne i ogrzewanie domów, a nie wyłącznie ruch samochodowy.
Kluczowe informacje
- Zabudowa klinów napowietrzających ogranicza przewiewność miast i pogarsza jakość powietrza.
- Ograniczenie ruchu samochodowego nie zawsze przekłada się na poprawę jakości powietrza.
- Główne źródła smogu to ogrzewanie domów i niekorzystne warunki urbanistyczne.
- Strefy czystego transportu nie rozwiążą problemu smogu bez zmian w urbanistyce.
- Zieleń miejska i odpowiednie planowanie przestrzenne pomagają w walce ze smogiem.
Spadek natężenia ruchu drogowego w miastach w czasie epidemii nie wpłynął istotnie na jakość powietrza. To mocne uderzenie w tzw. strefy czystego transportu.
Zanim wybuchła epidemia, jak bumerang wracały projekty dotyczące wyznaczenia tzw. stref czystego transportu. Lobbował za tym m. in. Związek Dealerów Samochodów. Jednak pomiary jakości powietrza nadal wykazywały smog. Czyli ograniczenie ruchu drogowego nie wpłynęło na występowanie smogu.
Jak powstaje smog w miastach?
Smog w miastach powstaje w wyniku kumulacji zanieczyszczeń powietrza, takich jak pyły zawieszone (PM10, PM2.5), tlenki azotu i siarki oraz inne szkodliwe substancje. Główne źródła tych zanieczyszczeń to spalanie paliw stałych w domowych piecach, ruch samochodowy oraz przemysł. Jednak to warunki atmosferyczne i urbanistyczne, takie jak brak przewiewu i zabudowa klinów napowietrzających, decydują o tym, czy zanieczyszczenia zostaną rozproszone, czy też będą się kumulować nad miastem. W okresach bezwietrznych i przy niskiej temperaturze powietrza smog utrzymuje się dłużej, co negatywnie wpływa na zdrowie mieszkańców.
Każdy w odpowiednich aplikacjach sprawdzających jakość powietrza może prześledzić stężenie smogu panującego np. w Warszawie. Przekona się jak w ciągu kilku ostatnich tygodni kształtowało się stężenie tlenku azotu. W aglomeracji łódzkiej 24.04.2020 wskaźniki stężenia tlenku azotu w powietrzu świeciły się na czerwono*.
Przeprowadzone pomiary dały jasną odpowiedź
Badania jakości powietrza przeprowadzone w Niemczech w Stuttgarcie, wykazały nawet więcej. Po ograniczeniu ruchu, 9 kwietnia stężenie tlenków azotu było nawet 6-krotnie wyższe niż w podczas pomiarów prowadzonych przy normalnym ruchu i wietrznej pogodzie w lutym! Przypominamy, że tlenki azotu, emitowane m.in. przez pojazdy z silnikami diesla uznawane są za substancje rakotwórcze. A jak wiemy diesle emitują te substancje w czasie jazdy.
Dowodzi to jednoznacznie, że zły stan powietrza w miastach nie zależy od natężenia ruchu. Ogromny wpływ na jakość powietrza w miastach ma pogoda, a dokładniej wietrzna pogoda. I tu dochodzimy do sedna.
Postępująca urbanizacja miast i apetyty deweloperów oraz decyzje urzędników skutecznie zepchnęły na dalszy plan dbałość o zapewnienie odpowiedniego przepływu powietrza w miastach.
Wyznaczone niegdyś kliny napowietrzające, czyli tereny które nie powinny podlegać zabudowie, zostały zaadoptowane w imię “rozwoju”. Tak się stało z terenami np. na Mokotowie w Warszawie, gdzie kilkanaście lat temu zabudowano teren przy ul. Żwirki i Wigury rozległym osiedlem. To samo dotyczy pozostałych – Korytarz Jerozolimski, Korytarz Kolejowy Zachodni, Bemowski i inne. Wszystkich inwestycji przeprowadzonych w obszarach klinów nie sposób wymienić.
***“To nieodpowiedzialne decyzje w sprawie klinów napowietrzających doprowadziły do tego, że Warszawa dosłownie się dusi w okresach jesienno-zimowych, a nie duże natężenie ruchu drogowego.” – ***mówi Marek Trofimiuk ekspert autobaza.pl
Strefy czystego transportu nie rozwiążą problemu smogu
Najwyższy czas w walce ze smogiem zacząć wyciągać prawidłowe wnioski. Żadne ograniczenia wjazdu pojazdów osobowych do centrum miast i wyznaczanie strefy czystego transportu nie wpłyną istotnie na poprawę jakości powietrza w miastach!
Przestańmy obwiniać diesle o zły stan powietrza. W miastach najwięcej smogu generują mieszkańcy ogrzewający domy przy pomocy kominków i starych pieców.
Ponadto energia elektryczna potrzebna do zasilania pojazdów elektrycznych w Polsce pochodzi głównie z węgla! Więc wyznaczanie stref czystego transportu w miastach byłoby szczytem hipokryzji i dyskryminacją osób, których na “ekologiczny” samochód nie stać.
Zastanówmy się lepiej jak udrożnić pozostałości klinów napowietrzających, ewentualnie opracować nowe sposoby na “wietrzenie miast”.
*dane z ekoprognoza.pl
Dowiedz się, jak przygotować auto do badań technicznych
Sprawdź, jak uniknąć problemów podczas badania technicznego taxi i zadbaj o sprawność swojego pojazdu.
Najczęściej zadawane pytania
Czym są kliny napowietrzające w miastach?
Czy ograniczenie ruchu samochodowego poprawia jakość powietrza?
Jakie są główne źródła smogu w polskich miastach?
Czy strefy czystego transportu są skuteczne?
Redakcja portalu Autobaza.pl.