Autobaza.pl
elektromobilnosc

Cło na samochody elektryczne z Chin – chińskie elektryki droższe nawet o 45 procent!

Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Udostępnij:
Cło na samochody elektryczne z Chin – chińskie elektryki droższe nawet o 45 procent!

Unia Europejska zdecydowała się nałożyć wysokie cła na samochody elektryczne importowane z Chin, co może znacząco wpłynąć na ceny tych pojazdów w Europie. Decyzja ta ma na celu ochronę europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, ale jednocześnie może ograniczyć dostępność tańszych elektryków dla konsumentów. Sprawdź, jakie będą konsekwencje tych zmian dla polskich kierowców.

W skrócie

Artykuł omawia wprowadzenie wysokich ceł na samochody elektryczne z Chin przez Unię Europejską, ich przyczyny oraz potencjalne skutki dla rynku motoryzacyjnego. Przedstawia także stanowiska poszczególnych państw UE i wpływ decyzji na ceny aut elektrycznych.

Kluczowe informacje

  • Unia Europejska wprowadziła wysokie cła na samochody elektryczne z Chin.
  • Cła mają chronić europejski przemysł motoryzacyjny przed nieuczciwą konkurencją.
  • Wysokość ceł zależy od producenta i może sięgać nawet 45,3% wartości auta.
  • Nowe przepisy mogą znacząco podnieść ceny chińskich elektryków w Polsce.
  • Wyższe ceny mogą zwiększyć zainteresowanie używanymi samochodami elektrycznymi.

Śledztwo Komisji Europejskiej – chińskie koncerny wspierane przez rząd

Karne cło na elektryczne samochody z Chin to efekt śledztwa prowadzonego przez urzędników Komisji Europejskiej. Wykazało ono, że chińskie koncerny motoryzacyjne są subsydiowane przez rząd Państwa Środka w formie preferencyjnych pożyczek, ulg podatkowych i sprzedaży gruntów pod fabryki na atrakcyjnych warunkach. Na przykład koncern BYD otrzymał od chińskiego rządu 2,1 miliarda euro. Uznano, że poziom wsparcia przekracza zasady wolnego rynku panujące w Europie.

Cła na auta z Chin – wyniki głosowania

Za Bułgaria, Dania, Estonia, Francja, Irlandia, Włochy, Liwa, Łotwa, Holandia, Polska
Przeciw Niemcy, Węgry, Malta, Słowenia, Słowacja
Wstrzymanie się od głosu Belgia, Czechy, Grecja, Chorwacja, Cypr, Luksemburg, Austria, Portugalia, Rumunia, Finlandia, Hiszpania, Szwecja

Największymi orędownikami wprowadzenia ceł na samochody elektryczne z Chin byli Francuzi. To zrozumiałe, ponieważ chińskie elektryki w ogromnym stopniu stanowią konkurencję między innymi dla koncernu Stellantis. Po drugiej stronie byli przede wszystkim Niemcy. To także łatwo wytłumaczyć, ponieważ niemieckie marki (np. Volkswagen, BMW) sprzedają w Państwie Środka więcej aut niż w samych Niemczech.

Bardzo możliwe, że subsydiowanie chińskich koncernów przez rząd zaburzało rynkową konkurencję. Natomiast trudno odnieść wrażenie, że Unia Europejska jest sama sobie winna. Nie można zapomnieć, dlaczego chińskie pojazdy elektryczne są dużo tańsze od europejskich, nawet pomimo podatku VAT i podstawowego cła w wysokości 10 proc. Przede wszystkim to wynik dużo droższej energii i znacznie wyższych kosztów pracy w Europie.

Przeczytaj też: “Forthing U-Tour – chiński minivan za niespełna 150 000 złotych!

Cło na samochody elektryczne z Chin – wysokie karne stawki dla chińskich producentów

Bruksela zdecydowała, że cła wyrównawcze na auta elektryczne importowane z Chin na europejski rynek będą obowiązywać przynajmniej na okres 5 lat. Ich wysokość jest różna w zależności od zachowania koncernu w dochodzeniu antysubsydyjnym. Koncerny, które podjęły współpracę z urzędnikami unijnymi, zostały objęte niższymi cłami. Dla spółek, które odmówiły współpracy, dodatkowe cło wyniesie ponad 35 proc. wartości samochodu.

Koncern Wysokość podstawowego cła Wysokość cła karnego Łączna wysokość cła
BYD 10 proc. wartości auta 17 proc. wartości auta 27 proc. wartości auta
Geely 10 proc. wartości auta 18,8 proc. wartości auta 28,8 proc. wartości auta
SAIC 10 proc. wartości auta 35,3 proc. wartości auta 45,3 proc. wartości auta
Inne koncerny współpracujące w dochodzeniu 10 proc. wartości auta 20,7 proc. wartości auta 30,7 proc. wartości auta
Inne koncerny niewspółpracujące w dochodzeniu 10 proc. wartości auta 35,3 proc. wartości auta 45,3 proc. wartości auta
Tesle produkowane w Chinach 10 proc. wartości auta 7,8 proc. wartości auta 17,8 proc. wartości auta

To nie wszystkie koszty, ponieważ należy do tego doliczyć podatek VAT (np. 19 proc. w Niemczech, 23 proc. w Polsce). Jednocześnie zaznaczono, że obie strony będą pracować nad znalezieniem alternatywnego rozwiązania. Mówi się między innymi o wprowadzeniu cen minimalnych dla poszczególnych modeli.

Przeczytaj też: “MG HS PHEV 2. generacji – dane techniczne, wyposażenie, ceny

Wojna celna na linii Europa – Pekin?

Karne cła na auta elektryczne z Chin na pewno poskutkują spadkiem sprzedaży aut z Państwa Środka, na czym zyskać powinny koncerny europejskie. Import samochodów elektrycznych z Chin powinien być mniejszy. Dlatego Chińczycy zaczynają inwestować w europejską infrastrukturę i stopniowo będą produkować auta również na Starym Kontynencie. Gorzej, jeżeli Pekin zdecyduje się na podobny krok. Jeżeli Chiny ustanowiłyby cła na auta europejskie, mocno ucierpieć może przede wszystkim gospodarka niemiecka.

Wpływ ceł na chińskie samochody elektryczne na polski rynek

Wprowadzenie wysokich ceł na samochody elektryczne z Chin może szczególnie mocno odczuć polski rynek motoryzacyjny. Dotychczas chińskie elektryki były jedną z najtańszych opcji dla osób rozważających zakup nowego auta elektrycznego. Po podwyżce ceł ceny tych pojazdów mogą wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt procent, co ograniczy ich dostępność dla przeciętnego konsumenta. W efekcie wielu kierowców może zwrócić się w stronę rynku wtórnego lub rozważyć zakup używanego samochodu elektrycznego z Europy. Warto także pamiętać, że wyższe ceny nowych aut mogą wpłynąć na ogólny spadek zainteresowania elektromobilnością w Polsce.

Jednak w tym obszarze należy patrzeć na** całą elektromobilność i szeroko rozumiane odnawialne źródła energii.** Wystarczy zauważyć, że w TOP 10 producentów baterii do aut elektrycznych nie ma żadnej firmy europejskiej, a w zestawieniu tym dominują Chińczycy. Co więcej, Chiny są również kluczowym dostawcą metali ziem rzadkich.

Decyzję o nałożeniu ceł trudno też logicznie wytłumaczyć, biorąc pod uwagę, jaki nacisk kładą unijni urzędnicy na rozwój elektromobilności. Z jednej strony europejscy włodarze chcą zmuszać kierowców do przesiadki na samochody elektryczne, z drugiej – nie pozwalają nabyć w dobrej cenie bogato wyposażonego elektryka.

Przeczytaj też: “Omoda 5 – dane techniczne, wyposażenie, ceny w Polsce

Problemy przemysłu motoryzacyjnego w UE przyczynią się do odwrotu od elektromobilności?

Oczywiście można zrozumieć troskę o europejską gospodarkę, która jest daleko w tyle za Chinami, a przemysł motoryzacyjny jest jej głównym filarem. Otóż motoryzacja odpowiada za przeszło 7 procent PKB UE. Natomiast w przemyśle motoryzacyjnym jest zatrudnionych ponad 13 mln osób (około 7 proc. całkowitego zatrudnienia w UE). Jeżeli dodać do tego pokrewne sektory (np. dostawcy części, usług i materiałów), motoryzacja ma jeszcze większe znaczenie dla europejskiej gospodarki.

Tymczasem w europejskiej motoryzacji nie dzieje się najlepiej. Kolejne koncerny ogłaszają masowe zwolnienia. Przede wszystkim to wynik wysokich kosztów energii i pracy. Nie pomaga także przymusowa elektryfikacja, co  się nie sprawdza, bo zainteresowanie autami elektrycznymi nadal jest niskie. Dlatego coraz więcej mówi się o zniesieniu zakazu sprzedaży nowych samochodów spalinowych od 2035 roku w Unii Europejskiej. Zwłaszcza w dobie rozwoju technologii paliw syntetycznych.

zdjęcie: pixabay.com (https://pixabay.com/photos/china-flag-ensign-symbol-country-15989/)

Sprawdź, jak kupić używany samochód elektryczny po zmianach na rynku

Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego elektryka w obliczu nowych ceł na auta z Chin. Praktyczne porady i aktualne informacje znajdziesz w naszym poradniku.

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego Komisja Europejska nałożyła cła na chińskie auta elektryczne?
To wynik postępowania prowadzonego przez urzędników Komisji Europejskiej. W związku z postępowaniem wykryto, że chińskie koncerny motoryzacyjne są specjalnie subsydiowane przez rząd w Chinach, co wypacza mechanizmy rządzące wolnym rynkiem.
Jak wysokie są karne cła nałożone na samochody elektryczne z Chin?
Stawki są różne w zależności od poziomu współpracy koncernu z urzędnikami. Maksymalna stawka cła podstawowego i karnego wynosi teraz aż 45,3 proc. wartości auta.
Czy cła na elektryki z Chin są ostateczne?
Nie, na razie będą obowiązywać przez okres 5 lat. Natomiast zadeklarowano współpracę Brukseli z Pekinem w celu znalezienia alternatywnego rozwiązania.
Dlaczego Komisja Europejska nałożyła cła na chińskie auta elektryczne?
Cła zostały nałożone, ponieważ śledztwo wykazało, że chińskie koncerny motoryzacyjne są subsydiowane przez rząd, co zaburza konkurencję na rynku europejskim.
Jak wysokie są karne cła nałożone na samochody elektryczne z Chin?
Wysokość ceł zależy od producenta i stopnia współpracy z Komisją Europejską, ale mogą sięgać nawet 45,3% wartości auta.
Czy cła na elektryki z Chin są ostateczne?
Cła mają obowiązywać przez co najmniej 5 lat, jednak trwają rozmowy nad alternatywnymi rozwiązaniami, takimi jak wprowadzenie cen minimalnych.
Jak cła na auta elektryczne z Chin wpłyną na rynek samochodów używanych?
Wyższe ceny nowych chińskich elektryków mogą zwiększyć zainteresowanie używanymi samochodami elektrycznymi, zarówno z Chin, jak i z innych krajów, co może wpłynąć na wzrost cen na rynku wtórnym.

Autorem artykułu jest:

Marek Polubiatko

Marek Polubiatko

Redakcja Autobaza.pl

Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.

Powiązane artykuły