Izera – jest zgoda na fabrykę. Kiedy powstanie polski elektryk?
Dodaj autobaza.pl do źródeł Google
Marek Polubiatko
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.
Izera to projekt polskiego samochodu elektrycznego, który od lat budzi emocje i kontrowersje. Mimo licznych opóźnień i niepewności, w maju 2024 roku wydano wreszcie pozwolenie na budowę fabryki w Jaworznie. Czy polski elektryk ma szansę zaistnieć na rynku i czy inwestycja w Izerę ma sens w obliczu silnej konkurencji?
W skrócie
Izera uzyskała pozwolenie na budowę fabryki w Jaworznie, ale projekt budzi wątpliwości ze względu na opóźnienia, wysokie koszty i niepewny popyt na polskie samochody elektryczne. Konkurencja ze strony chińskich producentów oraz zmieniające się trendy w motoryzacji stawiają pod znakiem zapytania sensowność inwestycji.
Kluczowe informacje
- Izera uzyskała pozwolenie na budowę fabryki w Jaworznie.
- Projekt finansowany jest ze środków publicznych i pochłonął już setki milionów złotych.
- Partnerem technologicznym Izery jest chińska firma Geely, dostarczająca platformę SEA.
- Planowana produkcja to 300 000 aut rocznie i 2000 miejsc pracy.
- Projekt budzi wątpliwości ze względu na konkurencję, koszty i niepewny popyt.
Projekt Izera pochłonął już 250 milionów złotych
Czas realizacji strategicznych projektów w Polsce jest zawstydzający. Izera jest tego najlepszym przykładem, ponieważ sama budowa fabryki ma trwać znacznie krócej, niż czas uzyskania pozwolenia na budowę, o czym za chwilę. Trudno jednak być zdziwionym. Przypomnijmy, że nie wiadomo, czy i w jakiej skali powstanie Centralny Port Komunikacyjny, a pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce ruszy w 2039 roku w Choczewie. Oznacza to, że od jej koncepcji (2005 rok) do uruchomienia miną ponad trzy dekady.
Projekt Izera również ma spore opóźnienia, co zresztą wskazywała Najwyższa Izba Kontroli (NIK). Co gorsza, mimo iż w miejscu budowy fabryki nie wbito jeszcze łopaty, projekt pochłonął już wiele milionów złotych. Izera została dokapitalizowana dwoma transzami po 250 milionów złotych, z czego na projekt wydano około połowy. To wszystko są pieniądze podatników.
Przeczytaj też: “Leapmotor T03 – tani miejski hatchback z napędem elektrycznym“
Jest pozwolenie na budowę fabryki Izery
Jeżeli powstanie polski samochód elektryczny, ważną datą w historii Izery będzie 9 maja 2024 roku. W tym dniu prezydent Jaworzna, Paweł Silbert, wydał spółce ElectroMobility Poland (EMP) pozwolenie na budowę fabryki Izery na terenie Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego. Przypomnijmy, że spółkę EMP powołały cztery koncerny energetyczne należące do skarbu państwa – Enea, Energa, PGE i Tauron.
Technologia i partnerzy Izery
Izera nie rozwija własnej platformy technologicznej od podstaw. W 2023 roku ElectroMobility Poland podpisała umowę z chińskim koncernem Geely, który udostępnił platformę SEA (Sustainable Experience Architecture). To nowoczesna, modułowa baza wykorzystywana już przez takie marki jak Volvo czy Zeekr. Dzięki temu polska marka zyska dostęp do sprawdzonych rozwiązań w zakresie napędu elektrycznego, bezpieczeństwa i systemów multimedialnych. Współpraca z Geely ma przyspieszyć proces wdrożenia Izery na rynek i ograniczyć ryzyko technologiczne.
Oznacza to, że teraz kluczową decyzję musi podjąć obecny rząd. Ministerstwo Aktywów Państwowych może rozpocząć realizację inwestycji lub porzucić projekt. Na budowę fabryki Izery miały być przeznaczone fundusze z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Gabinet poprzedniego premiera miał obiecać, że przekaże na projekt 3,5 miliarda złotych z KPO. Nowy rząd renegocjował KPO, natomiast jego przedstawiciele wskazują, że w dalszym ciągu jest możliwe wykorzystanie tych środków na Izerę.
Budową fabryki ma zająć się polski potentat budowlany – firma MIRBUD S.A. Fabryka w Jaworznie ma powstać zaledwie w 23 miesiące. To dużo krócej niż czas, który był potrzebny na uzyskanie pozwolenia na budowę. Fabryka ma powstać w dwóch etapach. Pierwsza faza, której dotyczy pozwolenie, przewiduje powierzchnię zabudowy 169 000 metrów kwadratowych.
Zakład ruszyć ma najpóźniej w połowie 2026 roku, a jego budowa pochłonie 1 miliard euro. Przynajmniej taki koszt wskazuje aktualny kosztorys. Znając polskie realia, można przypuszczać, że będzie to dużo więcej. Po zakończeniu budowy pracę w fabryce Izery ma znaleźć 2000 osób. Rocznie zakład ma produkować 300 000 samochodów elektrycznych.
▶️ Tak będzie wyglądać fabryka Izera w Jaworznie. [Wizualizacja ElectroMobility Poland SA]
Przeczytaj też: “Skyworth K – elektryczny SUV nowej chińskiej marki“
Polski samochód elektryczny Izera – czy ma to sens?
Przykład publicznej dyskusji wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego pokazuje, że Polakom nie wystarczy już ciepła woda w kranie. Polacy oczekują zmian i są przygotowani na duże projekty inwestycyjne. Natomiast należy zadać sobie pytanie, czy fabryka samochodów elektrycznych w Polsce ma sens.
Wpływ Izery na polski rynek pracy i elektromobilność
Budowa fabryki Izery w Jaworznie to nie tylko szansa na rozwój polskiej motoryzacji, ale także impuls dla lokalnego rynku pracy. Według zapowiedzi, w zakładzie zatrudnienie znajdzie około 2000 osób, a kolejne miejsca pracy powstaną w firmach kooperujących. Projekt może również przyczynić się do rozwoju kompetencji w zakresie elektromobilności oraz pobudzić inwestycje w infrastrukturę ładowania. Jednak sukces Izery zależy od wielu czynników, w tym od popytu na samochody elektryczne i wsparcia państwa.
Zacznijmy od tego, że statystyczny Polak nie jest przekonany do aut elektrycznych. Większość nie może sobie pozwolić na nowy samochód z salonu, tym bardziej auto z napędem bezemisyjnym. Dziś trudno sobie też wyobrazić zakaz sprzedaży nowych samochodów z silnikami konwencjonalnymi. Co więcej, kiedy w Polsce może rozpocząć się budowa fabryki aut elektrycznych, wiele czołowych koncernów zaczyna odchodzić od elektryków (np. Mercedes, Volkswagen, BMW, Toyota). W ich miejsce pracuje się nad technologiami hybrydowymi i wodorowymi. Jednocześnie cały czas trwają prace nad biopaliwami.
Przeczytaj też: “OMODA 5 – crossover marki debiutującej w Europie“
Pamiętać trzeba również o autach elektrycznych z Chin, które zalewają europejski rynek do tego stopnia, że Europa rozważa nawet nałożenie wysokich ceł na import gotowych samochodów z Państwa Środka. Wszystko po to, żeby zmusić chińskie firmy do produkcji w europejskich fabrykach. Chińskie elektryki są bezkonkurencyjne. To auta rewelacyjnie wykonane, o bogatym wyposażeniu i dostępne w atrakcyjnych cenach. Co więcej, Chińczycy nie tylko sprzedają w Europie, ale także inwestują w infrastrukturę, również w Polsce. Oznacza to, że obok salonów sprzedaży w Polsce znajdzie się kilkadziesiąt punktów serwisowych.
Chińskie auta elektryczne mają przewagę technologiczną nad cenionymi markami premium w Europie. Tym bardziej Izera nie będzie dużą konkurencją dla Chińczyków, a to wszystko przy konieczności zapewnienia ciągłości dostaw komponentów niezbędnych do produkcji auta.
Popyt jest więc pod dużym znakiem zapytania. Zwłaszcza że pierwszy model Izery to SUV segmentu C, a w tej kategorii panuje duża konkurencja. Cena może oscylować w okolicach 170 000 złotych. W takiej sytuacji koszt kompaktu może wynosić około 130 000 złotych.
Przeczytaj też: “BAIC Beijing 7 – duży, bogato wyposażony i tani SUV z Chin“
Dopłaty do używanych samochodów elektrycznych
Podsumowując, jeżeli nawet fabryka powstanie, projekt Izera nadal może budzić wątpliwości, w tym przypadku trzeba postawić pytanie o zasadność produkowania polskiego samochodu elektrycznego. Zwłaszcza przy ograniczonym popycie i dużej konkurencji.
Niewielkim wsparciem popytu mogą być też dopłaty. Zresztą i tutaj jest przeszkoda. Polskie auto elektryczne w najlepszym przypadku powstanie za ponad dwa lata, a już teraz rząd planuje dopłaty do zakupu używanych aut elektrycznych. Wsparcie dla osoby fizycznej miałoby sięgnąć do 40 000 złotych na samochód w wieku do 4 lat i w cenie do 150 000 złotych.
zdjęcia: electromobilitypoland.pl
wideo: kanał “dlaCiebietv” w serwisie YouTube
Szanse i zagrożenia projektu Izera
Izera ma szansę stać się symbolem polskiej elektromobilności, jednak projekt obarczony jest wieloma ryzykami. Do największych wyzwań należą: silna konkurencja ze strony chińskich producentów, zmieniające się trendy technologiczne (rozwój hybryd i wodoru), wysokie koszty inwestycji oraz niepewność co do popytu na nowe auta elektryczne w Polsce. Z drugiej strony, wsparcie państwa, dostęp do nowoczesnej technologii i rosnące zainteresowanie elektromobilnością mogą pomóc w realizacji ambitnych planów.
Sprawdź, jak kupić używany samochód elektryczny
Dowiedz się, na co zwrócić uwagę przy wyborze używanego auta elektrycznego i jak uniknąć kosztownych błędów.
Najczęściej zadawane pytania
Czym jest Izera?
Gdzie powstanie fabryka Izery?
Ile kosztować będzie polski samochód elektryczny?
Kto jest partnerem technologicznym Izery?
Jakie modele samochodów planuje produkować Izera?
Z serwisem Autobaza.pl jestem związany od blisko dziesięciu lat, gdzie zajmuję się tworzeniem treści motoryzacyjnych w sposób przystępny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób niezwiązanych z branżą. Moja praca obejmuje tworzenie poradników, a także śledzenie zmian w przepisach i analizowanie nowości rynkowych, aby dostarczać aktualnych informacji naszym czytelnikom. W czasie współpracy z Autobaza.pl napisałem tysiące tekstów, które dotarły do setek tysięcy osób, wspierając rozwój serwisu jako jednego z liderów w branży motoryzacyjnej. Poza motoryzacją interesuję się historią, sportem, polityką i gospodarką. Wolne chwile najchętniej spędzam przy dobrej książce lub filmie.